Perfumowa kraina na Facebooku…

Nie lubię mediów społecznościowych, nie znoszę ekshibicjonizmu emocjonalnego, który tam króluje. Nie rozumiem tysięcy selfie wrzucanych na strony, informacji gdzie byliśmy, co jedliśmy i co myślimy.

Ale zechciałam rozpowszechnić mojego bloga i złamałam swoje zasady unikania mediów społecznościowych.

Wszystkich, którzy chcą odwiedzić mnie na FB zapraszam…

Perfumowa kraina na FB – szukaj tutaj :

perfumowakraina

001 (Copy) (1)

Reklamy

Perfumy w czarnych butelkach…

Perfumy w czarnych butelkach… Zauważyliście, że ten kolor zazwyczaj pociąga za sobą zapach ciężki, zmysłowy, intrygujący ? Lubię zapachy z czarnych butelek. Prawie nigdy nie są banalne… Lubię czarny kolor… W zasadzie to dominujący kolor w mojej szafie i na moich półkach (czarnych mebli zresztą). Jeśli miałabym wybierać zakup zapachów w ciemno po kolorze ich butelek stawiałabym na czerń, a zaraz później na ciemną czerwień.

Jeszcze nigdy nie zawiodłam się na zapachu z czarnej butelki. Habanita Molinard, Salvador Dali Parfum, Night Judith Leiber, Arpege Lanvin, Fantastique Louis Feraud, Explosive Etienne Aigner, Alaia Alaia…. Nie wszystkie są ciężkie, choćby Silences Jacomo, ale wszystkie są „jakieś”…

Butelka jest dla mnie nieodłącznym elementem zapachu, jaki zawiera. Powinna być dobrze dopasowana, nie tylko pod względem formy, lecz również koloru…Dlatego też nie lubię u współczesnych marek niszowych ładowania wszystkich zapachów w takie same butelki – zazwyczaj proste, ekonomiczne, byle jakie…

„Perfumy. Stulecie zapachów.” Lizzie Ostrom czyli wielkie rozczarowanie

„Perfumy. Stulecie zapachów.” Lizzie Ostrom. (cena rynkowa ok. 45,00, cena w księgarniach internetowych ok. 30,00)

Czekałam, aż ukaże się w księgarniach bo zapowiedzi wyglądały interesująco.

I jakie wrażenia ?

Wielkie rozczarowanie. Na polskim rynku książek o perfumach jest niewiele i niestety nic nie wskazuje na to, żeby było ich więcej. Szkoda, że jeśli się już pojawiają, są to pozycja o co najmniej przeciętnej merytorycznie treści napisane przez amatorki. Lizzie Ostrom to 33-letnia amatorka, miłośniczka perfum. Jakich wiele. Ale postanowiła napisać książkę o perfumach.
Cóż : „pisać każdy może”. Aktorzy wydają książki kucharskie, a celebryci poradniki o zdrowym stylu życia czy dietach.
Treść książki autorka oparła na obecnych na rynku wydawnictwach (większość z nich mam w swojej biblioteczce), na popularnym portalu fragrantica (na którym mamy sporo błędów merytorycznych) i na kilku blogach o perfumach. Książka pozbawiona jest ilustracji czy zdjęć (bo taniej), oparta jest na cudzych wnioskach czy przemyśleniach i na subiektywnych informacjach czy recenzjach z prywatnych blogów. Nie opiera się ani na rozmowach z osobami z branży, ani na rozmowach ze specjalistami w tej dziedzinie. Informacje są zdawkowe, podane w formie lekkiej (niby humorystycznej). Co więcej – znalazłam w niej poważne merytoryczne błędy. Może to dobra pozycja dla tych, którzy nie mają pojęcia o branży perfumeryjnej. Pozostałym – nie polecam.

Co więcej – polski autor okładki nie miał pojęcia o zawartości książki. Zobrazował ją ilustracjami zapachów z okresu 2000-2016. A książka poświęcona jest zapachom z okresu 1900-1999. Zauważy to każdy miłośnik perfum. Wydawca jednak również nie miał pojęcia o tym co wydaje, bo tego nie zauważył.

Zazwyczaj kupując książki tego typu sprawdzam informacje o autorze, literaturę źródłową, „podziękowania”. To informacje , które pozwolą potwierdzić wartość treści zawartej w książce. W tym przypadku nie miałam takiej możliwości, bo zamówiłam książkę zanim weszła na rynek.

Podsumowując ? Wg mojej opinii zakup można sobie darować.

Klimatyczne perfumy i zdjęcia w naturze

Niedawno spędzałam weekend na działce i po znajomości dostarczono mi tam przesyłkę kurierską z nowymi zapachami. Naszła mnie ochota na uwiecznienie ich butelek na łonie natury. Następnym razem już specjalnie jadąc na działkę zabrałam ze sobą kilka butelek – niektóre z nich dobrze się na zdjęciach  komponują z przyrodą. Może będę powtarzać takie sesje fotograficzne w przyszłości…

 

Wind Song Prince Matchabelli (1953)

Leonara Leonard (2001)

Iridescence Bob Mackie

Mahora Guerlain (2000)

Vent Vert Pierre Balmain (1947)

Jessica McClintock Jessica McClintock (1988)

Claire de Nilang Lalique (1997)

Lily of The Valley Penhaligon’s (1976)

Byblos Byblos (1990)

Duende Jesus Del Pozo (1992)

Chloe Narcisse Chloe (1992)

Sunny Diane Diane Von Furstenberg (2012)

Paris Jardins Romantiques Yves Saint Laurent (2007)

Molinard De Molinard Molinard (1979)

Climat Lancome (1967)

No1 Laura Ashley (1989)

Georges Rech – moda i perfumy

Kolejny projektant mody i akcesoriów, który ma w swojej ofercie również zapachy… Całkowicie w Polsce nieznane.

Georges Rech

„Odzież jest rzeźbą na ciele kobiety”
-Georges Rech

W 1960 roku, Georges Rech, wielbiciel kobiet, wszedł na rynek z kobiecymi luksusowymi kreacjami osiągając kompromis pomiędzy stylem pret-a-porter a Haute Couture.

W ten sposób zrewolucjonizował krajobraz branży mody.
Szybko znalazł się w gronie najlepszych marek w Paryżu.

Swoimi projektami starał się wydobyć kobiecość i naturalną elegancję każdej kobiety, przy użyciu przede wszystkim wysokiej jakości materiałów o „francuskim dotyku.”

Sezon po sezonie tworzył projekty precyzyjne w kroju i wykończeniu, podkreślając zmysłową kobiecość.

Marka wprowadzała kolejno do swojej oferty akcesoria, buty, perfumy.
Styl marki polegał na połączeniu wyrafinowanej elegancji ze zmysłową kobiecością, a wszystko wykonane z wysokiej jakości materiałów.

Firma została wykupiona w 1989 i projektant zrezygnował z kierowania własną marką. Niemniej nadal istnieje ona na rynku i ma się całkiem dobrze.
Obecnie we Francji posiada ok. 45 luksusowych butików, a jej wyroby sprzedawane są na całym świecie. Posiada własne butiki również w Londynie, Brukseli, Montrealu i Hong Kongu.

„O elegancji ubioru świadczy
także swoboda poruszania się w nim „.
-Patrick Hazan (dyrektor kreatywny marki).

Co mi się podoba w kolekcjach odzieżowych marki ? Szalenie kobiece i seksowne stroje oraz piękne zdjęcia reklamowe, głównie czarno-białe, co bardzo podkreśla charakterystyczny styl marki.


Od początku swojego istnienia marka wprowadziła na rynek około 30 zapachów.

M.in. :

Muse Blanche
Muse du Soir
Muse Poudree
3 Jours A Paradis

Alexandrie Mon Amour
French Story
Paris Est Une Fett

Oriental Dream
Douce Aurore

Belle Devinite

Nuit Secrete

Najnowszymi zapachami marki są French Story i Oriental dream wypuszczone na rynek w roku 2016.
Mam dwa zapachy tej marki – Muse Poudree i Nuit Secrete.
Można je kupić w zagranicznych perfumeriach internetowych, a ostatnio bywają okazjonalnie w sieci outletowej Tk Maxx. Stąd też moje zainteresowanie marką, której w żadnej branży w Polsce trafić nie można.

Opakowania ładne, zapachy – te które poznałam – ciekawe i warte uwagi. Może nie powalają na kolana, ale jeśli ich regularna cena wynosi 70-100 euro, a w obecnej na naszym rynku sieci outletowej można je kupić po 70,00 czy 80,00 zł to naprawdę można się nimi zainteresować. Choćby na elegancki prezent. Gwarancją na pewno jest, że w otoczeniu nikt tak nie będzie pachniał…


Szkoda, że tak wiele luksusowych czy wartych zainteresowania marek nie ma w Polsce swoich dystrybutorów.

Data ważności perfum i warunki przechowywania

Na Trusted Cosmetics ukazał się mój artykuł „Praktyczne informacje o przechowywaniu i ważności perfum”.

Może nie jest on odkrywczy dla tych, którzy używają zapachów i choć trochę się nimi interesują, ale (jak zauważyłam) większość ludzi nie zna jednak podstawowych faktów. Albo posiada informacje tak bzdurne, że aż mi się przykro robi. Ale to efekt popularności internetu i szybkiego rozprzestrzeniania się wszelkiego rodzaju „bredni”. Kiedyś o takim roznoszeniu się plotek czy pseudo-informacji mówiło się „z ust do ust”, teraz chyba powinno się mówić „z komputera do komputera”.

bottle-391444_1280

… czytaj tutaj :  Praktyczne informacje o przechowywaniu i ważności perfum

 

Roberto Cavalli – moda i perfumy

Nie uważam osobiście marki za znaczącą , jeśli chodzi o branżę perfumeryjną, a i sam projektant swoją postacią niezbyt mnie przekonuje do swojej twórczości na rynku mody. W zeszłym roku Roberto Cavalli sprzedał swoją markę i tak kolejna znacząca organizacyjnie zmiana wpłynie zapewne na to co marka na rynku proponuje – od mody począwszy na perfumach skończywszy.
Nazwa Roberto Cavalli jest od lat synonimem przepychu i ekscentryczności. Kreacje projektanta są bardzo rozpoznawalne zarówno z powodu stosowanych materiałów, z których marka korzysta, jak i z częstego zamieszczania na tkaninach wzorów zwierzęcych i patchworku.
Pochodzący z Florencji Roberto (ur. 1940) dorastał w bardzo „stymulującym” środowisku… Jego dziadek, Giuseppe Rossi, był słynnym włoskim malarzem impresjonistycznym i odegrał ważną rolę w rozwoju jego artystycznej smaku.
Mając zaledwie 21 lat, po ukończeniu w Florencji Akademii Sztuk Pięknych, Roberto Cavalli otworzył swoją pierwszą działalność i rozpoczął produkcję swoich strojów.
cavalli

Na zdjęciu : Roberto Cavalli

Pomimo braku entuzjazmu ze strony włoskiej publiczności na swoich pokazach mody, na początku lat 70-tych Cavalli osiągnął swoje pierwsze sukcesy za granicą, zwłaszcza we Francji, wsparty przez Brigitte Bardot i Sophię Loren pojawiające się w St Tropez w sukienkach Cavalli.

1977 rok stanowi ważny punkt zwrotny w życiu osobistym i zawodowym Roberto Cavalli. Zasiadając w jury konkursu Miss Universe, Cavalli spotkał austriacką piękność startującą w konkursie, Evę Düringer, która stała się szybko jego żoną i partnerem biznesowym.

cavalli-3

W latach 80-tych marka straciła na swej popularności, ale zmysł do interesów i pomysły żony projektanta pomogły przetrwać kryzys marki.

W roku 1994 Roberto Cavalli został uznany przez świat mody za najbardziej znanego i cenionego włoskiego projektanta mody.
Ten powrót był pełen świeżych pomysłów m.in. otwieranie nowych butików oraz uruchomienie nowych linii, produkujących akcesoria (torebki, torby, dżinsy) i męską bieliznę.
Punktem kulminacyjnym zamian w marce Roberto Cavalli było stworzenie Just Cavalli, młodej linii mody, którą charakteryzowały skórzane ubrania i bardzo wzorzyste tkaniny.
Cavalli jest pionierem w mieszaniu materiałów, takich jak skóra, denim i pióra, dzięki czemu jego projekty bardzo się wyróżniają. Dla Roberto Cavalli „minimalizm” w modzie jest „straszny” i nie chciał promować takiego stylu. Razem z marką Versace promował modę pełną przepychu, rzucającą się w oczy i rozpoznawalną.

Otwarcie w 1999 roku jego pierwszego sklepu w Nowym Jorku na Madison Avenue, zapoczątkowało sukces Cavalli za oceanem.
W rezultacie, w 2002 roku prestiżowa międzynarodowa organizacja Fashion Group International wybrała Cavalli Projektantem Roku.

cavalli-4

Cavalli postanowił rozszerzyć swoją działalność o dziedzinę gastronomii i rozrywki, otwierając m.in. swoje restauracje. Just Cavalli Caffe we Florencji i Just Cavalli Just Cavalli Club i restaurację w Mediolanie.

Jego szczególny nacisk na młodszych klientów doprowadził do współpracy z renomowanymi światowymi markami odzieżowymi.
W 2007 roku stworzył kolekcję dla mężczyzn i kobiet dla szwedzkiej sieciowej marki H & M.
Roberto Cavalli jest tak integralną częścią marki, że kiedy próbował sprzedać ją w 2008 roku nikt nie odważył się jej przejąć, więc kontynuował zarządzanie sam.

Aby uczcić 40-lecie domu mody w 2010 roku, marka Cavalli uruchomiła specjalną kolekcję ubrań i akcesoriów. Nowa linia była reklamowana przez supermodelkę Gisele Bundchen.

Choć kilka lat temu wycofał się ze sprzedaży, Roberto Cavalli ostatecznie zdecydował się obecnie sprzedać 90% swojej firmy prywatnemu, włoskiemu przedsiębiorstwu Clessidra SGR. „Jestem całkowicie usatysfakcjonowany podpisaniem umowy z włoskim partnerem, który bez wątpienia będzie dalej rozwijać to, co budowałem przez całe życie”, powiedział Cavalli dodając, „Clessidra zapewni firmie fundusze, zarząd oraz zasoby ludzkie, które pozwolą na dalszy wzrost, sprostanie wymaganiom wiecznie ewoluującego rynku dóbr luksusowych”.

Transakcja jest częścią globalnej restrukturyzacji marki.
Nowym Dyrektorem Kreatywnym został projektant Peter Dundas, który pracował wcześniej dla domu mody Emilio Pucci. Kolejną ważną zmianą było ogłoszenie byłego dyrektora generalnego Bvlgari, Francesca Trapani, prezesem. Dyrektor generalny Guerlain i Sephory, Renato Semerari, objął fotel dyrektora generalnego w Roberto Cavalli.

Nowy zarząd wierzy w dalsze sukcesy marki, widząc w niej ogromny potencjał.
Sam Cavalli jest szczęśliwy, że uwolnił się od nękających go co chwila problemów finansowych.

A co dalej z marką ? Moim zdaniem zawsze jak założyciel Domu Mody przestaje go prowadzić, to zmienia się nieco i sam styl i to co marka zaczyna wprowadzać na rynek.
Cavalli miał styl charakterystyczny, rozpoznawalny. Może kiczowaty i nieco agresywny, ale przecież nie każdy musi kochać minimalizm Armaniego czy elegancję YSL.
A co z zapachami marki ?
Jak każdy wielki Dom Mody Roberto Cavalli miał swoje zapachy – zarówno pod szyldem Roberto Cavalli jak i młodzieżowej linii Just Cavalli.

Pierwszy zapach marki Cavalli wszedł na rynek dopiero w 2002 roku.
Był to Roberto Cavalli Woman.
Od tego czasu marka wypuściła prawie 30 zapachów.

Ciekawszymi (w mojej subiektywnej ocenie) są :

Roberto Cavalli Man (2003)
Just Cavalli Her (2004)
Just Cavalli Him (2004)
Serpentine (2005)
Roberto Cavalli Black (2006)
Anniversary (2010)
Roberto Cavalli Eau de Parfum (2012)
Roberto Cavalli Nero Assoluto (2013)
Roberto Cavalli Acqua (2013)
Oud al Qasr (2014)
Paradiso (2015)

Generalnie, oprócz ok. 10 miniatur i zapachu Oud al Qasr nie mam zapachów marki w swojej kolekcji.
Żaden nie zaistniał w branży perfumeryjnej tak, aby być odnotowany w poważniejszych publikacjach. Żaden nie znalazł się nigdy na „listach przebojów” perfumeryjnych. Dlaczego ? Jak dla mnie dlatego, że zapachy są dość zwyczajne. Nowoczesne, ale mało oryginalne. (A może właśnie dlatego mało oryginalne?)

Nie uważam, żeby były brzydkie, bo na pewno nie są. Są dopracowane, w większości w krzykliwych opakowaniach pełnych przepychu i rzucających się w oczy – jak i moda proponowana na rynku przez markę. W końcu wszystko musi do siebie pasować…

Firma zaczęła wypuszczać zapachy na rynek w roku 2002 – jak dla mnie to już ten okres, gdzie w perfumiarstwie zaczyna się liczyć kasa, a nie wizja i kunszt perfumeryjny. Bardziej „wypasione” opakowania kryją w sobie masowe produkty skomponowane pod potrzeby odnotowane na rynku.

Ciuchy marki są dość ciekawe – raczej nie dla elegantek, tylko dla młodych wampirzyc z pokaźnym portfelem.
Będąc swego czasu w Tk Maxx i mierzyłam koszulkę marki (linia Just Cavalli)… Była naprawdę fajna (na wieszaku), ale przyglądając się sobie w lustrze w przymierzalni stwierdziłam, że wyglądam w niej jakbym urwała się z tureckiego bazaru. Zawyżona cena na metce nie przekonała mnie, że będę luksusowa odziewając się w ten ciuch.
Styl – dla amatorek drogich, krzykliwych kreacji. Zaś linia Just Cavalli dla ekscentrycznej młodzieży, ceniącej styl kiczowaty i nieco agresywny.

Na szczęście rynek jest na tyle duży, że każda marka znajdzie swoje miejsce i każdy styl znajdzie swojego nabywcę. Może nie w Polsce, ale w końcu luksusowe marki takich rynków jak nasz raczej pod uwagę w swoim rozwoju nie biorą, a jeden luksusowy butik w dużym centrum handlowym rynku zbytu im zbytnio nie poszerzy…

cavalli-2