Zapachy aldehydowe

Aldehydy są składnikami chemicznymi i produktami ulatniania alkoholi.
Nadają zapachowi ostre wykończenie. Pozyskuje się je z naturalnych olejków, między innymi olejku różanego i neroli. Aldehydy stosowane w przemyśle perfumeryjnym są głównie pochodzenia syntetycznego. Aldehydy pochodzenia naturalnego (bardzo drogie w pozyskaniu) można spotkać jedynie w perfumach najwyższej jakości.
Moda na tworzenie kompozycji aldehydowych zapoczątkowana została przez legendarny zapach Chanel No. 5 wprowadzony na rynek w 1921r.

chanel no 5
Rzesze fanów perfum Chanel zachwyciło połączenie trzech związków chemicznych z No. 5 : aldehydów o zapachu pomarańczy, kolendry i fiołka.
Dziś zestawienie tych trzech aromatów funkcjonuje już jako jedna nuta zapachowa nazywana po prostu „aldehydy”.
Zapachy aldehydowe były niezwykle popularne w latach 1950 i 1960 oraz do połowy 1970 roku. Później ich popularność spadła.

Nuty aldehydowe łączone są zazwyczaj z nutami kwiatowymi.

Hermes_Caleche

Znane aldehydowe zapachy damskie:

Chanel – Chanel No. 5
Chanel – Chanel No. 22
John Galliano – John Galliano
Rochas – Madame Rochas
Lanvin – Arpege
Worth – Je Reviens
Hermes – Caleche
Krizia – K de Krizia
Jean-Louis Scherrer – Jean-Louis Scherrer
Lancome – Climat
Revillon – Turbulences
Evyan – White Shoulders
Bill Blass – Nude
Bill Blass – Amazing
Fred Hayman – Hollywood
YSL – Rive Gauche
Robert Piguet – Baghari
Agent Provocateur – Maitresse

lanvin arpege

Zapachy aldehydowe szalenie lubię i cenię. Fakt, musiałam do nich „dorosnąć” bo pierwsze kompozycje aldehydowe weszły do mojej kolekcji gdy byłam w wieku 25+. Wtedy wydawały mi się nieco duszne, przytłaczające, zbyt wytrawne. Obecnie mam w kolekcji wiele zapachów aldehydowych i bardzo się z tego cieszę.
Współczesne kompozycje aldehydowe nie są tak wyraziste i intrygujące jak te sprzed lat, ale za to bardziej nadają się na codzienne okazje.

Moimi ulubieńcami są : Jean – Louis Scherrer Jean – Louis Scherrer, Chanel No 5, Lanvin Arpege, Evyan White Shoulders, YSL Rive Gauche, Krizia K de Krizia… (oczywiście klasyki sprzed lat)

chanel no 22

Reklamy