Diva Rose Emanuel Ungaro

Rok wprowadzenia na rynek : 2011

Kategoria zapachu : kwiatowy

Nutami głowy są bergamotka, liczi i nuty zielone; nutami serca są frezja, róża i bez; nutami bazy są piżmo, ambra i nuty drzewne.

Zapach bardzo ładny, dość mocno kwiatowy, zdominowany przez różę, ale w stylu kobiecym a nie dziewczęcym. To co mnie jednak najbardziej poruszyło to dość kiepska – w bliskim obcowaniu – jakość samego opakowania. Również trwałość pozostawia nieco do życzenia. Kompozycji brakuje tej charyzmy, jaka miał zapach Diva z 1983 roku.

Co więcej – na pudełku (jak i na opakowaniach firmowych próbek innych zapachów tej marki, które dostałem do zakupu) widnieje informacja, że zapach produkowany jest przez Salvatore Ferragamo. No tak…Kolejne przejęcia na rynku. Co sprawdziłam to to, że rodzina Ungaro, w skutek długotrwałego kryzysu sprzedała markę w 2011 firmie Salvatore Ferragamo. O ile nad kolekcjami modowymi pracują wciąż sami, to zapachy  marki Ungaro tworzone i produkowane są już przez koncern Ferragamo. Nie cenię zapachów Ferragamo. Jak do tej pory nie podobał mi się żaden. Zapewne od 2011 zapachy Ungaro również przeszły i przejdą niezłe zmiany i na rynek trafiają i trafią w przyszłości „popłuczyny” pierwotnie stworzonych aromatów. Marka Jean Patou, niegdyś oferująca na rynku „najdroższy zapach świata” – luksusowe JOY – splajtowała i została w 2001 wykupiona za grosze przez znany koncern produkujący proszki do prania i pasty do zębów. I tak kilka lat temu skończyły się zapachy Jeana Patou , mimo, że na rynku dalej są do kupienia. Tylko co to teraz za „luksus”… Choć w 2011 marka (na szczęście) została ponownie wykupiona przez kolejna firmę, już parającą się wyłącznie zapachami. Może więc zapachy Jeana Patou odrodzą się dla fanów tej marki. Ubolewam nad tym co się dzieje na rynku bo dla fanów zapachów nie oznacza to nic dobrego. Kupujemy niby to co kupowaliśmy kiedyś, a tak naprawdę z pierwotną wersją nie ma to nic wspólnego – a my dziwimy się, dlaczego opakowania są bardziej „liche”, dlaczego napisy z nich schodzą i dlaczego zapach nie wydaje się już tak trwały i piękny jak kiedyś. I mimo, że kupujemy oryginały to oryginalne one już nie są.

Zapach Diva Rose jest wart zainteresowania dla miłośniczek kwiatowych kompozycji i choć nie powala na kolana, jednak z przyjemnością da się go używać. Zwłaszcza na romantyczne okazje.

diva rose 1_resize