Bonbon Viktor&Rolf

Rok wprowadzenia na rynek: 2014

Kategoria zapachowa: kwiatowo – owocowo – gourmand

Nutami głowy są mandarynka, pomarańcza i brzoskwinia; nutami serca są karmel, kwiat pomarańczy i jaśmin; nutami bazy są drzewo gwajakowe, drzewo sandałowe, ambra i cedr.

Twórcy kompozycji : Cecile Matton i Serge Majoullier

bonbon_resize

Przepiękna butelka, ciężka i solidna. Kojarzy się ze słynnymi na cały świat wyrobami ze szkła Murano. Może i mało elegancka, ale zdecydowanie idealnie dopasowana do zapachu, jaki się w niej kryje. Krótko mówiąc : sama słodycz. Zapach zdominowany przez karmel. Przez całe tony karmelu. W tle lekko wyczuwalna soczysta brzoskwinia i drzewo sandałowe, które dodaje tej kompozycji pewnej szlachetności i sznytu.

Zapach bardzo wyrazisty – za dnia do stosowania z umiarem. Wieczorem – można poszaleć i na pewno będzie się zwracać uwagę otoczenia. Zapach jest trwały, co jest istotne biorąc pod uwagę, że do tanich nie należy.

Osobiście wolę zapachy intrygujące i niejednoznaczne : seksowne orienty, intrygujące szypry, wyraziste aldehydy, ale poddałam się urokowi Bonbon. Może pasuje bardziej do zmysłowych 20-latek niż do kobiet dojrzalszych, ale myślę, że wiele z nas (tych, co 20-kę mają już dosyć dawno za sobą) ma czasem ochotę poczuć się słodko i apetycznie. Bo mimo całej swojej słodkości zapach nie jest ani mdły, ani banalny. Nie jest infantylny, ani landrynkowy. Ma klasę, choć nie nazwałabym go „eleganckim”. Na biznesowe przyjęcie do klasycznej „małej czarnej” nie pasuje na pewno, ale już na sylwestra do wydekoltowanej bordowej kreacji będzie jak znalazł.

IMG_8185_resize