Rimmel ScandalEyes Retro Glam tusz do rzęs

Dla mnie w makijażu najważniejsza jest jakość dwóch kosmetyków – podkładu i tuszu do rzęs. Od lat szukam takich, które spełnią moje (dość spore) wymagania. Tusze do rzęs są w ogromnej ofercie na rynku u wszystkich producentów kosmetyków kolorowych. Od kilku zł do ponad 200 zł. Czy cena przekłada się na jakość ? Niekoniecznie, choć osobiście tych za 8 czy 15 zł raczej nie próbuję poznawać. A te z najwyższej półki mocno potrafiły mnie rozczarować.

Staram się szukać w średnim/wyższym przedziale cenowym i prawdę mówiąc swojego ideału jeszcze nie spotkałam.

rimmel 1

Rimmel ScandalEyes Retro Glam rozczarowała mnie jak większość tuszy, których nazwy są mocno przesadzone, a jakość i efekty stosowania nie  współgrają z obietnicami producenta.

Szczotka jest wyprofilowana w sposób, który powoduje, że przy każdym malowaniu rzęs brudzę powieki. Jest duża, ale ja lubię duże szczoteczki. Jednak jej kształt jest niewygodny w stosowaniu – tak duża szczoteczka nie powinna mieć „wcięcia” w środku.

Tusz jest bardzo przeciętny, trzeba umalować rzęsy 2-3 krotnie, żeby uzyskać jakikolwiek efekt, nie mówiąc o efekcie „glam”. Makijaż w akceptowalnej formie utrzymuje się do 5-6 godz. Później rzęsy wyglądają byle jak, tusz lekko się osypuje.

Cena rynkowa to ok. 30,00. Tusz starcza na ok. 3 miesiące codziennego stosowania, ale efekty nie zachęcają do ponownego zakupu.

007_resize

 

 

Reklamy