REVILLON

Założona w 1793 roku marka od początku specjalizowała się w produkcji i sprzedaży futer. Luksusowych. Wyjątkowych.
Początkowo istniała pod nazwą Maison Givelet, aby w 1839 zostać wykupiona przez braci Revillon i zmienić nazwę na Revillon Freres.
Od tego momentu stała się największą firmą Francji specjalizująca się w luksusowych futrach.

r 4

Firma zajmowała się nie tylko produkcją futer, ale również pośrednictwem w sprzedaży wchodząc w posiadanie znacznej części rosyjskiej produkcji.
W roku 1982 marka została wykupiona przez belgijską grupę Cora i stała się Revillon Luxe. Od tego czasu marka podległa kolejnym przekształceniom własnościowym, ale nadal funkcjonuje na rynku luksusowych futer.
Dyrektorem artystycznym i głównym projektantem marki od 2011 roku jest Heather Andrew, pracujący wcześniej wiele lat dla Givenchy i Alexandra McQueena.

r 6_resize

Jak większość marek z branży fashion, Revillon zajął się również branżą perfumeryjną, a kilka wprowadzonych przez markę zapachów na trwałe zapisało się w historii światowego perfumiarstwa.

Pierwszy zapach marka wprowadziła w 1936 roku i był to szyprowo-kwiatowy Carnet de Bal. Chyba w żadnej formie nie jest już od lat produkowany…

Revillon 6

Drugim zapachem, wprowadzonym pod marką Revillon w 1953 roku była Datchema. Piękny, mocno kwiatowy zapach z dodatkiem nut szyprowych. Jeden z najbardziej znanych zapachów marki. Miałam przyjemność mieć go w wersji perfumy w latach 90-tych. Wtedy był dla mnie trudny i ciężki do noszenia, ale za to chętnie podbierała go ode mnie moja mama.

Revillon 5

Zapach przeszedł reformulację, jak większość zapachów stworzonych kilkadziesiąt lat temu, ale nadal można go kupić (za granicą) jednak obecnie już za naprawdę spore pieniądze.
To był zapach luksusowej kobiety w luksusowym futrze. Dominującej i pewnej siebie. Intrygującej i władczej. Zapach, jakiego się nie zapomina. Jakżeż chciałabym go znowu mieć…

Kolejnym słynnym zapachem marki był Turbulences z roku 1981. Tez miałam przyjemność go posiadać i również w wersji perfumy. Też w latach 90-tych. Kolejny zapach nie dla dziewczyny, tylko dla kobiety. Dość trudny. Kwiatowo-aldehydowy, dziś wydawałby się mocno vintage. Gdy go miałam byłam po prostu za młoda na takie kompozycje…
Był przeze mnie niedoceniony i powędrował na stałe do Mamy.

Revillon 4
Anouchka z 1994 roku była już zapachem lżejszym. Szyprowo-owocowa miała bardziej uniwersalny charakter, choć wciąż była zapachem kobiety z klasą. Choć nieco młodszej…

Ale szyprowy, męski French Line z 1984 roku powalał na kolana.
Dla mnie zapach wyjątkowy, intrygujący. Miał świetną butelkę – w niebanalnym kształcie i lekko „gumowaną” w dotyku. kupiłam go jakieś 15 lat temu za granicą na prezent dla Taty i z ogromną ochotą kupiłabym ten zapach obecnie dla mojego męża.

Revillon 1

Obecnie marki mam zapach Eau de Turbulences z 2003 roku. Kwiatowo-owocowa kompozycja, jak można się spodziewać, wyróżnia się na tle kwiatowo-owocowych kompozycji dostępnych obecnie w perfumeriach. Nomen-omen znowu mam w wersji perfumy..
Udało mi się go sprowadzić z perfumerii z Amazona w zeszłym roku w poj. 7,5ml Poprzednie miałam w standardowej wersji 15ml, więc było troszkę do poużywania, ale i tak się cieszę, że „dorwałam” to 7,5ml….

Revillon 2

Marka wypuściła na rynek do dnia dzisiejszego kilkadziesiąt zapachów. Szkoda,że w Polsce niedostępne, choć mam nadzieję, że jeszcze upoluję jakieś zapachy Revillon i trafią do mojej kolekcji. Są tego warte… Przynajmniej niektóre…

(Bywają czasem na Allegro, ale jak to z rzadkimi zapachami bywa zawartość buteleczki nie zawsze jest prawdziwa… Osobiście omijam takie „okazje” szerokim łukiem)

Revillon 3