Jicky Guerlain

Setki marek i tysiące zapachów na świecie… Za każdą nazwą coś się kryje, tylko czy coś pozytywnego ?…
Wielkie marki powstawały z pasji, miłości do zapachów, pasji tworzenia piękna… Obecne marki powstają z miłości do pieniądza.
I nie jest prawdą, że nie przekłada się to na kompozycje jakie są wypuszczane. Przekłada się. Każdy, kto ma w sobie poczucie piękna i odczuwa emocje zobaczy te różnice.
Zapachy, tak jak i inne rzeczy, potrafią mieć swoją duszę. Nie każdy to zauważy, nie dla każdego będzie ważne. Dla mnie jest.
Dla mnie świat zapachów nie zaczyna i nie kończy się na posiadanej czy upragnionej butelce. Ja drążę tematykę i marek i ich kompozycji. Dlaczego ? Bo to ciekawe. Bo pozwala rozwinąć w sobie prawdziwą pasję, zaczerpnąć część pasji od założycieli wielkich marek czy twórców pięknych zapachów.
Czy zapachy tworzone w ostatnich latach mają swoją historię ? W większości przypadków nie mają żadnej. Są wypadkową chęci zysku i badań marketingowych.

jicky 3

Guerlain – marka znana chyba wszystkim miłośnikom zapachów. Ale co z kompozycjami marki ? Czy ktoś się w znajomość ich zagłębiał ?

Nazwa firmy wywodzi się od nazwiska założyciela Pierre-François Pascal Guerlain, który założył firmę w 1828 roku. Przedsiębiorstwo mieściło się w Paryżu przy ulicy Rivoli nr 42.
Guerlain wytwarzał perfumy z pomocą dwojga swoich synów Aimé i Gabriela. Dzięki renomie i znajomościom w wyższych sferach w roku 1840 otworzył pierwszy sklep przy ulicy Rue de la Paix nr 15.
Pierwszym sławnym zapachem, który powstał w przedsiębiorstwie Guerlain był Eau de Cologne Impérial (1853).
W roku 1850 Guerlain wprowadził do produkcji perfum składniki syntetyczne. Marka zdobywała coraz większy rozgłos wśród osób majętnych, arystokracji i w kręgach dworów królewskich i cesarskich w Europie.

jicky 1
Po śmierci Pierre-François-Pascala Guerlain, spuścizna przeszła na jego dwóch synów: Gabriela i Aimé. Gabriel zajął się zarządzaniem firmą, a Aimé tworzeniem perfum. Do tradycji Domu Guerlain weszło przekazywanie sobie z pokolenia na pokolenie roli „nosa”. W 1889 powstały perfumy JICKY, które zapoczątkowały nowoczesną erę w perfumiarstwie, ponieważ po raz pierwszy doszło do harmonijnego połączenia składników naturalnych i syntetycznych w kompozycji zapachowej. To była rewolucja w świecie perfumiarstwa.
Ten nowatorski zapach nie od razu zyskał przychylność klientów, lecz po kilku dekadach zaczęła się światowa kariera tych perfum, która trwa do dziś.

Nazwa perfum pochodzi od imienia młodej dziewczyny w której zakochał się Aimé Guerlain podczas pobytu w Anglii. Dziewczyny wyjątkowej – bo Aime nie mógł zapomnieć o niej przez całe lata. Dziewczyny tak wyjątkowej, że na jej cześć stworzono zapach, który jest produkowany od 126 lat.
Zapach niebanalny, dedykowany kobietom był używany również przez mężczyzn z tytułu zawartych składników, najpewniej lawendy i skóry, które są wyraźnie wyczuwalne w zapachu. Należy do grupy orientalno-drzewnej, ale dla mnie tego orientu jest tu niewiele…Marka chwali się, ze zapach nie przeszedł istotnych zmian.
Od kilku lat urządzałam na niego polowanie. W perfumeriach sieciowych dostępny nie jest, choć dalej produkowany. W perfumeriach internetowych nie jest dostępny… Wynika to z faktu, że produkowany jest w ograniczonej ilości a oferowany oficjalnie jedynie w firmowych butkach marki Guerlain.
Nie miałam przyjemności w takich bywać, a nawet jakbym była to najpewniej zabiłaby mnie cena tej wody.
Ale udało mi się kilka dni temu upolować tester. Ubolewam jedynie nad faktem, że tester jest produkowany w specjalnej butelce „testerowej’ nie mającej nic wspólnego z „prawdziwym” opakowaniem tych perfum. Niemniej cieszę się z posiadania samej kompozycji (w oryginalnym opakowaniu wypuszczanym jednak przez markę Guerlain na potrzeby testerów starszych zapachów, które są na rynku w ograniczonej ilości).

Czy ten zapach to moje klimaty ? Nie do końca. Jednak trzymając w ręku butelkę i wąchając kompozycję przenoszę się w koniec XIX wieku, kiedy to syn założyciela jednej z największych i najstarszych marek perfumeryjnych świata zakochał się w pięknej arystokratce i stworzył na jej cześć zapach, który stał się legendą…Zapach nieco „nieprzyzwoity”, nieco „brudny”,ale nie wulgarny. Zdecydowanie nie dzisiejszy.

Zapach uwielbiany m.in. przez Brigitte Bardot…

jicky 2_resize