pachnidelko.pl czyli asortyment, ceny, konkursy i bonusy perfumerii internetowej

Ostatnio wyraziłam na swoim bardzo niepochlebną opinię o Amfora.pl (związana z morele.net). Nie chodziło bynajmniej o produkty czy ceny, ale o skandaliczną obsługę klienta w przypadku wystąpienia reklamacji towaru. Uzasadnionej i powstałej na skutek niechlujności redagujących strony z asortymentem i braku kompetencji jeśli chodzi o opisy oferowanych produktów.

Dziś pora na opinię pochlebną.

Od kilku lat kupuję (głównie zapachy0 w polskich perfumeriach internetowych i mam co do nich mieszane opinie. Po kilku latach ograniczyłam zakupy do praktycznie 4 zaufanych miejsc. Inne odwiedzam okazjonalnie. Obecnie do tej listy dołączy pachnidelko.pl.

Kilka lat temu dokonałam dwukrotnie zakupu w tej perfumerii i byłam zadowolona. Ale ponieważ jestem klientem na zapachy unikatowe, starsze i rzadko spotykane, nie widziałam zbyt często w tej perfumerii produktów, które by mnie zainteresowały.

Niedawno trafiłam na konkursy organizowane przez perfumerię, wzięłam w nich udział i udało mi się w jednym wygrać. To spowodowało, że zaczęłam się baczniej przyglądać pachnidelku…

Przejrzałam asortyment. Spory wybór, ceny porównywalne do perfumerii, w których zazwyczaj kupuję.

Co mnie szczególnie zaciekawiło ? Marketing, który przyciąga. Konkursy organizowane na stronach perfumerii, na Instagramie i na Facebooku z atrakcyjnymi nagrodami. Zobaczyłam dziś, że na FB są co jakiś czas rozdawane czytelnikom stron pachnidelka próbki zapachów (również niszowych).

Nie mam strony na FB bo nie uznaję portali społecznościowych, ale doceniam pomysł ściągania w ten sposób uwagi na strony perfumerii. Próbka rzecz niewielka, a zawsze ktoś co jakiś czas może się ucieszyć, że ją otrzymał. A nic tak nie cieszy jak niespodziewany gift. Na stronach perfumerii na FB coś się dzieje, nowe informacje, nowe konkursy. Nie wszystkie sklepy tak mają, a w dobie ogromnej konkurencji warto takie działania docenić.

Zajrzałam na strony perfumerii. Sporo nowości, sporo marek niszowych w asortymencie. Menu strony czytelne. Wyszukiwarka sprawna. W ofercie sporo testerów w bdb cenach, szkoda tylko, ze brakuje informacji czy testery posiadają korek (często jest to dla kupującego istotne). Zawsze można dopytać, ale ostatnio jak wysłała takie pytanie nie doczekałam się odpowiedzi – może to przypadek. Na pewno to jeszcze sprawdzę…

Przy produktach jest podana ilość na stanie – to wygodne, a nie we wszystkich perfumeriach internetowych widziałam taką informację.

Co ciekawego znalazłam dziś w ofercie ?

ICEBERG PARFUM

Świetna, klimatyczna kwiatowo-owocowa kompozycja z roku 1989. Zapach w stylu vintage, więc amatorki kwiatowo-owocowych kompocików zalegających perfumerie nie będą zainteresowane. Natomiast miłośniczki klimatów z lat 80. i 90. zdecydowanie powinny. Cena za 100ml to 48,00 więc naprawdę śmiesznie niska. Tester, ale w przypadku tej butelki nie ma to najmniejszego znaczenia. butelka jest „kompletna”.

Salvador Dali DALIMIX GOLD

Następna perełka w doskonałej cenie. Teter z korkiem (a tu ma to znaczenie). kwiatowo-zielony zapach z roku 1997. Cudowny. 54,00 za 100ml – zdecydowanie warto się zastanowić.

Chopard Casmir

Klasyk. Dla miłośniczek waniliowego orientu z lat 90. XX wieku. 100ml za 87,00 to bardzo atrakcyjna cena. Niedawno kupiłam tester o tej pojemności (bez zatyczki) w cenie 95,00.

Dla Panów znalazłam  Lalique pour Homme Lion.

Tester z korkiem w cenie 67,00 za 75ml. Zapach bardzo męski, bardzo seksowny, drzewno-aromatyczna kompozycja z 1997 roku. Ja bardzo go lubię.

Będę zaglądać na strony perfumerii, bo w ciągu tych 2 lat, kiedy złożyłam w niej pierwsze zamówienia, w sposób wyraźny się rozwinęła. I idzie w dobrą stronę.

A moja wygrana w ich konkursie cieszy zarówno zmysł wzroku jak i zmysł węchu…(i przez moment również zmysł smaku)  🙂

 

 

Amfora.pl czyli dlaczego nie będę kupować w tym sklepie internetowym…

Jestem bardzo wyczulona na bezpieczeństwo robienia zakupów, oraz na zminimalizowanie otrzymania produktu nieoryginalnego bądź niepełnowartościowego (np. przeterminowany kosmetyk pielęgnacyjny).

Mam kilka sprawdzonych sklepów/perfumerii internetowych i staram się ich trzymać. Czasem jednak zainteresuje mnie oferta czy atrakcyjna cena w innym miejscu i wtedy ryzykuję zakupy. Jeśli wszystko jest OK, dany sklep dołącza do listy tych przeze mnie odwiedzanych. Jeśli nie, wykluczam go z kręgu swoich zainteresowań, a od tej pory postanowiłam ostrzegać przed takim sklepem czytelników mojego bloga.

Na rynku funkcjonuje z powodzeniem sklep Morele.net. Ma niezłą ofertę i sporo moich znajomych z niej korzysta. Mój mąż robi tu nawet „poważniejsze” i wartościowe zakupy dla potrzeb działalności firmy, w której pracuje.

Amfora.pl to „córka” Morele.net, w której ofercie znajdują się głównie perfumy i kosmetyki.

Przeglądając któregoś dnia ofertę sklepu znalazłam kilka ciekawych produktów w bardzo atrakcyjnych cenach. Jak można się domyśleć były to zapachy.

Ponieważ zbliżała się rodzinna okazja, chciałam zrobić mężowi prezent , bo obowiązkową pozycją na każdą okazję są zapachy – zazwyczaj 2-3 różne. Stanowią one swoisty „dodatek” do głównego prezentu, którym zazwyczaj jest coś podchodzące pod pasje mojego męża, czyli pod modelarstwo lotnicze.

Znalazłam Body Kouros YSL w znakomitej (promocyjnej) cenie – to jeden z moich męskich faworytów. Znalazłam też poszukiwany od dawna zapach Faconnable Faconnable w stylowej, klimatycznej, metalowej puszce.

Złożyłam zamówienie i czekałam na realizację. Kilka dni minęło i otrzymałam swój YSL oraz Faconnable. Problem w tym, że to nie było to co zamówiłam.

Jak to bywa na stronach perfumerii internetowych, wstawiają do oferty zdjęcie ściągnięte z internetu, a nie rzeczywiste zdjęcie produktu. Ktoś się pomylił i wstawił inne zdjęcie. Problem w tym, że wstawił również inną nazwę zapachu.

Zamiast klimatycznego Faconnable Faconnable w metalowej puszce  otrzymałam przeciętny i byle jaki Faconnable Homme w kiczowatym, nowoczesnym opakowaniu.

Inny produkt, inny zapach.

Bywa. Niechlujność sklepów internetowych już mnie nie dziwi, bo jest prawie że nagminna…

Gorzej, jeśli ta niechlujność, oprócz oferty, przekłada się na obsługę klienta i rozpatrywanie reklamacji.

Tu Amfora.pl poległa na wszystkich frontach.

Najpierw musiałam dość długo tłumaczyć, o co mi chodzi. Później musiałam udowadniać, co zamówiłam, a co otrzymałam. Nikt nie ustosunkował się do problemu, więc postanowiłam otrzymany (niewłaściwy) produkt po prostu oddać w ramach 14 dni przysługujących mi na zwrot. Kazano mi udać się do punktu odbioru (oddalonego o 15 km od mojego domu) i zwrócić produkt. Gdy sprzeciwiłam się takiemu pomysłowi -w końcu to ich błąd – zgodzono się przysłać do mnie kuriera po odbiór….

I tu zaczęła się dopiero jazda…

Przez trzy dni kurier dojeżdżał i nie mógł dojechać. W końcu, oczywiście, nie dojechał.

Moja korespondencja z Amfora.pl, trwająca już trzeci tydzień, zaczęła wychodzić mi bokiem. (Na zwrot mam teoretycznie 14 dni.)

Nikt nie chce mnie przeprosić za zaniedbanie, nikt nie zamierza załatwić sprawy. Niekompetentna obsługa sklepu przerzuca się ze mną e-mailami, które nic nie wnoszą. Kilka dni temu podziękowałam im „serdecznie” za rozpatrzenie sprawy i otrzymany produkt wylądował w pudle z podpisem „prezent dla kogokolwiek rodzaju męskiego na jakąkolwiek okazję”. W końcu to koszt. ok. 30,00 PLN. Niewielka sprawa. Teoretycznie. Biuro Obsługi Klienta Amfora.pl co jakiś czas podsyła mi nic nie wnoszące do tematu e-maile w stylu : „a może znowu podeślą kuriera” (czwarty raz)…

Mam już dosyć tych e-maili… Chodzi o fakt. O niechlujność, o brak profesjonalizmu, a nawet (zaryzykuję to stwierdzenie) o brak kultury handlowej.

Konkurencja jest duża, perfumerii i sklepów internetowych na rynku jest zatrzęsienie. Warto powalczyć o lojalnego klienta, ale nie wszystkim się chce.

Jestem osoba poważną, cenię uczciwość, okazuję szacunek innym i doceniam fakt, gdy ktoś okazuje szacunek mnie.

W całej tej idiotycznej sytuacji zabrakło kultury i szacunku ze strony sklepu Amfora.pl. Zabrakło profesjonalnego podejścia i zwykłej ludzkiej życzliwości. Przyznania się do błędu i załatwienia sprawy w zgodzie z oczekiwaniami rozczarowanego klienta.

Jestem osobą bardzo konkretną. Dla mnie ważne są zasady, wzajemne poszanowanie. Gdy tego nie widzę, nie interesuje mnie dalsza „współpraca”. Amfora.pl jest dla mnie skreślona. Jestem klientem rozczarowanym, który odczuł dyskomfort po nieudanej transakcji handlowej. Nieudanej z powodu niechlujności sklepu i niekompetencji obsługi.

Nie będę robić zakupów w Amfora.pl. Tym razem była to drobna transakcja. Nie wyobra żam sobie takich problemów przy znaczących kwotowo zakupach. Dlatego więcej zamówień tam nie złożę.

 

1

Na moim blogu będę oceniać sklepy internetowe. Ku przestrodze innych. Lub żeby pochwalić czyjś profesjonalizm. Bo (na szczęście) są jeszcze miejsca godne polecenia.

Sklepem Amfora.pl jestem rozczarowana.

rozczarowanie

O kolejnych sklepach wkrótce…

Perfumy z wiosennymi nutami…artykuł na TrustedCosmetics

Zapraszam do lektury kolejnego mojego artykułu na stronach TrustedCosmetics w dziale Perfumologia.

Tym razem kwestia wyboru wiosennych zapachów, poruszana przeze mnie wcześniej na blogu, ale również obecna chyba na wszystkich portalach poświęconych modzie i urodzie…

TrustedCosmetics to portal wyróżniający się na tle innych, przede wszystkim odpowiednim doborem tematyki, ale również trzymaniem określonego poziomu.

Cieszę się, że mogę go współtworzyć i cieszę się, że stworzono na nim dział Perfumologia. Na innych portalach nie ma podobnego działu, gdzie można tyle poczytać o cudownym świecie zapachów.

Ostatni artykuł poświęcony był wiosennym zapachom, które dostępne są bez większego problemu na polskim rynku. Postarałam się podejść do tematu obiektywnie, bez narzucania czytelnikom starszych kompozycji, które preferuję.

 

 

Bo wreszcie ta wiosna jest odczuwalna, a nawet mam wrażenie, że zaraz odczuwalne będzie lato…

Jedni ze zmiana pory roku sięgają po nowe zapachy (a przynajmniej po inne), inni niekoniecznie. Chciałabym jednak, aby Ci, którzy odczuwają potrzebę zamiany używanych przez siebie kompozycji na lżejsze, znaleźli na moim blogu i na stronach portalu TrustedCosmetics inspirację i podpowiedź.

 

… artykuł czytaj tutaj :    Wiosenne nuty w damskich perfumach

Perfumy na wiosnę 2017 – subiektywny wybór z rynku – perfumy damskie

Wiosna… Wreszcie nadeszła, choć długo się do tego zbierała…Pozrzucaliśmy kurtki, swetry, szaliczki. Wyciągamy lekkie płaszczyki, żakiety, zwiewne sukienki i zgrabne czółenka. Zapachy używane zima przestają do tego zestawu pasować. Ja jestem osobiście fanem zapachów ciężkich, zwracających uwagę i raczej wiosną z nich nie rezygnuję, choć używam oszczędniej. Zdecydowana większość ludzi wymienia jednak zapach na lżejszy, bardziej pasujący do cieplejszych dni i lżejszych ubrań.

Jakie z zapachów obecnych na rynku poleciłabym na wiosnę ? Przejrzałam ofertę rynkową sprawdzając jednocześnie, gdzie kupić można dany zapach za rozsądne pieniądze. Miesiąc temu powstał podobny wpis, jednak wymieniłam w nim zapachy marek niepopularnych, mało znanych, dla wielbicieli nieco starszych klimatów. Teraz przyjrzałam się ofercie współczesnej – kompozycje stworzone w ciągu ostatnich 5 lat i wychodzące pod szyldem marek znanych.

Pomellato Nudo Rose marki Pomellato – zapach z roku 2013 wypuszczony na rynek przez luksusową markę jubilerską. Romantyczny i wiosenny. Dostępny w Polsce chyba tylko w internecie. Teraz znalazłam w doskonałej cenie 70,00 / 90ml

nd.18890

… do kupienia tutaj :  Pomellato Nudo Rose

Aire Sensual marki Loewe – zapach z roku 2012. Bywa w sieci Sephora , ale również w internecie. Lekka, wiosenna, kwiatowa kompozycja – kierowana raczej dla młodszych pań. Cena w internecie ok. 160,00 / 75ml

lowasew_aedt10_02__6

… do kupienia tutaj :  Loewe Aire Sensual

Miss Dior Eau De Toilette marki Christian Dior dla miłośniczek klasyki i luksusu. Kwiatowo-szyprowa kompozycja z roku 2013.

Cena spora, ale w internecie można kupić w miarę sensownie (jak na luksus)  : ok. 300,00/100ml

miss-dior-edt600

… do kupienia tutaj : Christian Dior Miss Dior Eau de Toilette

Cabotine Floralie marki Gres – bardzo dobry zapach z roku 2014. Wart zainteresowania ze względu na jakość i cenę. W internecie dostępny za ok. 60,00 / 50ml

183238c023399c2666cf1461edbafecb

… do kupienia tutaj :  Gres Cabotine Floralie

Lanvin Me marki Lanvin – kompozycja z roku 2013. Kwiatowa, elegancka, klasyczna. Dostępna i w perfumeriach stacjonarnych, w Super Pharm i sklepach internetowych.

lanvin_me-300x300

… do kupienia :  Lanvin Me

Karl Lagerfeld Paradise Bay For Women marki Karl Lagerfeld zapach z roku 2015. Lagerfeld ma od zawsze tendencje do wypuszczania na rynek niezłych kompozycji. Może nie powalają oryginalnością, ale są dość trwałe, w ładnych opakowaniach i zazwyczaj większości odbiorców się podobają. Cena ok. 112,00 / 100ml

lagerfeld

… do kupienia tutaj :  Karl Lagerfeld Paradise Bay for Women

Dobre i niedrogie zapachy na wiosnę…

Nadchodzi wiosna – troszkę leniwie, ale jednak już ją czasem czuć. Zazwyczaj na wiosnę zmieniamy nasze  zapachy, albo przynajmniej pod pretekstem zmiany pory roku szukamy czegoś nowego na rynku. Zazwyczaj tak jak zimowe, ciężkie ciuchy wymieniamy na lżejsze, tak też mamy ochotę zmienić nasze zimowe zapachy na coś lżejszego, bardziej pasującego do rozkwitającej zieleni i coraz częściej obserwowanych promieni słonecznych. Czy to przymus ? Bynajmniej. Ja uważam, że należy nosić taki zapach, w jakim czujemy się najlepiej. Jeśli uwielbiamy orient nie widzę przeszkód, żeby nie nosić go wiosną czy nawet latem. Byle oszczędnie, żeby nasze otoczenie nie odczuwało bólu głowy.

Jednak zazwyczaj sami podświadomie chcemy poczuć się lżej i sięgamy odruchowo po zapachy lżejsze  niż te noszone zimą.

Większość firm wypuszcza na rynek nowe kompozycje starając się narzucić nam swoje produkty jako te najbardziej „modne” czy tzw. „trendy”. To też bzdura, bo nie używa się tego co modne, tylko tego co nam pasuje i w czym dobrze się czujemy. Jeśli nie lubię kompozycji cytrusowych to nie ma takich trendów, które zmusiłyby mnie do używania cytrusowego zapachu (!). Oczywiście jeśli ktoś chce poddać się masowemu gustowi i być „trendy” będzie szukał na rynku nowości i produktów, które biją nam w oczy z reklam na witrynach perfumerii czy są nam na siłę wciskane przez tzw. (pożal się Boże) sprzedawczynie-konsultantki. Każdy rozsądny człowiek przyjmie do wiadomości nowe propozycje po czym przeprowadzi własne poszukiwania – oczywiście, jeśli będzie mu się chciało (do czego zachęcam).

Przejrzałam ofertę odwiedzanych przeze mnie perfumerii internetowych i wybrałam kilka wartych uwagi propozycji. Tanich, ale naprawdę niezłych. I raczej z gwarancją, że połowa naszego otoczenia nie będzie ich używać.

Propozycje dla Panów :

Aura for Men Jacomo (2000) – świetny męski zapach drzewno-przyprawowy, który można kupić za naprawdę niewielkie pieniądze. Dość świeży, półwytrawny zapach pasujący zarówno dla 25 latka jak i dla 45 latka.

75ml ok. 50,00

… do kupienia tutaj :  Aura for Men Jacomo

Propozycje dla Pań :

Aura for Women Jacomo (2001) – mam i z czystym sumieniem polecam. Fajny, niebanalny kwiatowo-cytrusowy zapach znakomity na wiosnę i lato. dla każdego wieku.

75ml ok. 52,00

… do kupienia tutaj :   Aura for Women Jacomo

Parlez-Moi d’Amour Eau Fraiche John Galliano (2012) – świeży, radosny i bardzo wiosenny zapach od kontrowersyjnego kreatora. Piękna butelka, kompozycja ciekawa, cena nieduża.

50ml ok. 49,00

… do kupienia tutaj :  Parlez-Moi d”Amour Eau Fraiche

Violet Eyes Elizabeth Taylor (2010) – efektowny, kobiecy kwiatowy zapach. w gwiazdorskim stylu.

Dla wszystkich, które chcą poczuć się romantycznie i zjawiskowo…

50ml ok. 43,00

… do kupienia tutaj : Violet Eyes Elizabeth Taylor

Blue Giorgio Beverly Hills  (2008) – kwiatowo-owocowa kompozycja zdominowana przez jaśmin. Dla miłośniczek tego pięknego, białego kwiatu. Czysty romantyzm.

90ml ok. 50,00

… do kupienia tutaj :  Blue Giorgio Beverly Hills

 

J Jennifer Aniston (2014) – kwiatowo-wodna kompozycja. Lekki, dość elegancki zapach sygnowany nazwiskiem znanej aktorki. ładny flakon idealnie nadaje się na prezent. Zapach najbardziej pasuje chyba dla wieku 20-35 lat…

85ml ok. 57,00

… do kupienia tutaj :   J Jennifer Aniston

Jak widać więcej jest na rynku tanich i dobrych zapachów damskich, niż męskich. Oczywiście mam na myśli takie, które osobiście mogłabym z czystym sumieniem polecić.

Myślę jednak, że do męskich powrócę na dniach…

Męskie zapachy i antyperspiranty czyli ciąg dalszy blogowej akcji…

Dziś kolejny i zarazem ostatni etap akcji prowadzonej przez portal TrustedCosmetics poświęconej promowaniu męskich kosmetyków.

Nie wiem, czy zda ona egzamin, bo polscy panowie raczej niezbyt garną się do stosowania kosmetyków. Na szczęście panów w mojej rodzinie to nie dotyczy. Zarówno Mąż jak i mój Tata używają (męskich) kosmetyków. Wybieram je w obu przypadkach ja, a oni mają najwyżej swoje sugestie. W akcji TrustedCosmetics skupiłam się na kosmetykach mojego Męża, bo do taty „kosmetyczki” na co dzień nie mam dostępu…(Choć oczywiście wiem co się w niej znajduje.)

Dzisiejszy „etap” wyzwania skierowanego do czytelniczek portalu dotyczy męskich zapachów. Nie za bardzo rozumiem, dlaczego portal do zapachów dołączył antyperspiranty, ale niech będzie…

Perfumy to najpiękniejsza część akcji, a zarazem budząca mój największy smutek. Bo widzę, że kwestie zapachów są dosyć dalekie większości czytelniczek portalu, a co za tym idzie również ich „panom”.

Kocham tą tematykę i zjawisko totalnej nieznajomości kwestii związanych z zapachami sprawia, że ubolewam, iż tak piękna dziedzina jest tak mało znana i tak niedoceniona nie tylko przez przeciętnego człowieka, ale również przez blogerki, które uznają się za „specjalistki” w świecie urody i kosmetyków… (?).

Moja wieloletnia pasja sprawiła, że również mój Mąż zainteresował się światem zapachów i docenia piękne, „rasowe” kompozycje. Zapachów ma (delikatnie mówiąc) bardzo dużo. Nie byłoby możliwości dołączenia do tego etapu zdjęć wszystkich butelek, które posiada.

Skupiłam się na tych, które ma aktualnie wyjęte do używania. oprócz tych ze zdjęcia ma jeszcze ok. 60 dużych flakonów (30ml, 50ml, 75ml i 100ml) jeszcze nie używanych oraz ok. 80 miniatur.

Na każdą okazję dostaje ode mnie jakiś zapach (czasem 2 lub 3) i te zapachy są swoistym „kwiatkiem” do innego prezentu, zazwyczaj takiego, który jest elementem jego pasji (czyli modelarstwa).

Jakich zapachów używa aktualnie mój Mąż ?

  1. Jacomo for Men Jacomo  (2007)
  2. Ambre Frais Homme Angel Schlesser  (2009)
  3. Villain for Men Christian Audigier  (2011) – spray perfumowany do ciała
  4. Zirh Icon Zirh  (2008)
  5. Lagerfeld Classic Karl Lagerfeld  (1978)
  6. Midnight in Paris Van Cleef & Arpels  (2010)
  7. Opium Pour Homme Yves Saint Laurent  (1995)
  8. Gianfranco Ferre for Man Gianfranco Ferre  (1986)
  9. La Bateleur 1 Dolce & Gabbana  (2009)
  10. Pi Givenchy  (1998)
  11. Eternity for Men Calvin Klein  (1990)
  12. Bentley For Men Intense Bentley  (2013)
  13. Comme Des Garcons 2 Comme Des Garcons  (2004)
  14. L’Oreal Men Expert – antyperspirant
  15. Nivea Men Silver Protect – antyperspirant

Oprócz w/w małżonek posiada jeszcze wiele zapachów, z czego zdecydowana większość to kompozycje sprzed 2010. Mąż podziela moja opinię, że w świecie zapachów dzieje się coraz gorzej. Na rynek trafiają zapachy skomponowane w pośpiechu, bez większego pomysłu, tworzone „pod rynek” masowy. Producenci zaczynają chyba zakładać, że przeciętny klient nie ma czasu na interesowanie się markami czy historią branży. Że łyknie wszystko, co mu rynek i masowe reklamy podsuną pod nos.

To przykre dla wszystkich, którzy kochają „świat zapachów” i dla których zapachy to nie tylko „produkt użytkowy”.

Z aktualnie używanych przez Męża najbardziej lubię Opium YSL, Gianfranco Ferre, Pi Givenchy  oraz Midnight in Paris Van Cleef & Arpels. To zapachy szalenie męskie i bardzo seksowne. Lekko słodkawe, zwracające uwagę. Idealne na specjalne okazje i na wieczór.

Schlesser, Jacomo, Zirh, Eternity sprawdzają się do pracy. Lagerfeld jak dla mnie jest bardzo uniwersalny – i do pracy i na wieczór. Bentley i Comme Des Garcons sprawdzają się w eleganckich okazjach „garniturowych”.

link do akcji : Męskie zapachy, perfumy i antyperspiranty

Zmysłowe zapachy dla panów czyli polska rzeczywistość…

Kolejny mój artykuł napisany na potrzeby Trusted Cosmetics dotyczy zmysłowych zapachów dla panów. Nie do końca jest to wybór, który przygotowałabym dla mojego czy tylko zaprzyjaźnionego pana…

W artykule starałam się podejść do tematu bardziej obiektywnie, kierując się polskim rynkiem i dostępnością oraz popularnością zasugerowanych zapachów. Bo po co w artykule na ogólnym portalu rozwodzić się nad piękną, starą klasyką  czy zapachami stworzonymi kilkadziesiąt lat temu i trudno dostępnymi ?

Ubolewam, ale z różnych komentarzy pod różnymi artykułami na portalu nie wynika, żeby czytelniczki znały się w jakimkolwiek stopniu na zapachach czy markach. Niestety również nie bardzo znają się na kosmetykach… A przecież to „blogerki urodowe”, „blogerki kosmetyczne” czy jak tam się nie nazywają. Wchodząc czasem z ciekawości na ich blogi nie widzę treści, która mnie by zainteresowała. Nie widzę treści przekazującej interesujące informacje. Tylko „testowanie” i „recenzowanie” (najlepiej darmowych produktów). Nie widzę kosmetyków innych niż drogeryjne, popularne, zapachów innych niż zapachy-podróbki czy „odpowiedniki”.  W najlepszym wypadku pojawia się Avon czy Yves Rocher.  Sporadycznie marka bardziej luksusowa… A informacje na temat branży zapachów ? Spuśćmy zasłonę milczenia…

To jest polska rzeczywistość.

W dziale Perfumologia na Trusted Cosmetics staram się poszerzać wiedzę czytelniczek/czytelników na temat zapachów, ale nie sądzę, żeby moje wysiłki na coś się zdały…

Ale czy każdy musi interesować się zapachami ? Nie musi.

Myślę, że ci wszyscy, którzy chcą się czegoś dowiedzieć, poszerzyć horyzonty czy poszukać czegoś ciekawego na rynku, jeśli chodzi o zapachy, to sobie poradzą.

 

 

Zapraszam jednak do lektury mojego artykułu, bo starałam się w nim jednak coś zaproponować.

… artykuł czytaj tutaj : O zmysłowych męskich zapachach