Nadchodzi Nowy Rok 2018 !

Wszystkim czytelnikom mojego bloga chciałabym złożyć najserdeczniejsze życzenia wszystkiego najlepszego w nadchodzącym 2018 roku…

 

Reklamy

Wigilia i Boże Narodzenie 2017

Wszystkim, którzy odwiedzają mój Blog chciałabym życzyć wszystkiego najlepszego z okazji nadchodzących Świąt…To wyjątkowy czas. Poświęcony Rodzinie, bliskim, osobom kochanym i dla nas ważnym. Czas ciężki dla ludzi samotnych, szczególnie dla tych, którzy niedawno stracili ważną dla siebie osobę… Życzę Wam, żebyście niezależnie od sytuacji życiowej, w której się znajdujecie, spędzili ten czas w atmosferze spokoju, pogody ducha i życzliwości, którą odczujecie lub którą obdarzycie innych…

I oby Rok, który się zbliża, był lepszy niż ten, który się kończy…

TrustedCosmetics – portal, na który warto zajrzeć…

Mam określone zainteresowania i lubię poszerzać wiedzę w ich zakresie. Internet umożliwia poszerzanie tej wiedzy w sposób nieomalże nieograniczony. Niestety napakowany jest również głupotą, wulgaryzmem czy pseudo-informacjami, które tylko wprowadzają zamieszanie. Oprócz wiarygodnych stron, na których zawarte są wiarygodne informacje, bez przerwy powstają strony, na które zwyczajnie szkoda czasu. Nieprofesjonalne, kiepsko moderowane, na których każdy kto ma ochotę może zamieszczać różnego rodzaju wpisy,  niezależnie od tego czy maja one jakikolwiek sens czy sensu tego są pozbawione.

Kocham perfumy i wszystko co jest z nimi związane, moim źródłem wiedzy nie są jednak fora czy grupy na FB, tylko strony producentów, archiwa, literatura związana z branżą…. Szukam źródeł wiarygodnych i na takich opiera się moja pasja czy hobby.

Interesuję się tematyka kosmetyczna, pielęgnacji czy dbania o zdrowie – jak większość kobiet. Może ja interesuję się bardziej, niż przeciętna kobieta, bo odczuwam potrzebę rozwijania każdego zagadnienia i drążenia tematyki na wskroś…

Znalazłam 1,5 roku temu portal, który dopiero się rozwijał. Zainteresował mnie na tyle, że postanowiłam w tym rozwoju uczestniczyć. Założony przez młodą dziewczynę o dużym zacięciu i głowie pełnej pomysłów. Dobrze prowadzony, administrowany i moderowany na bieżąco. To ważne, bo nikt nie wrzuca na niego śmietnika informacyjnego.

Na stronach można poruszać się łatwo, bo są logicznie skonstruowane. Tematyka interesująca, informacje wiarygodne, częste konkursy z nagrodami, „wyzwania” dla blogerek i czytelniczek… Nagrody za aktywność, których przyznawanie jest czytelne i jasne dla odwiedzających portal.

Prowadzę na nim dział Perfumologia, gdzie staram się laikom przybliżyć tematykę związaną z szeroko pojętym światem zapachów…

Jeśli ktoś szuka wiarygodnych i interesujących informacji dotyczących pielęgnacji, dbania o zdrowie, zdrowego stylu życia czy zapachów – zapraszam na strony portalu TrustedCosmetics

TrustedCosmetics

Właściwości czerwonego wina…

Uwielbiam czerwone wino. To niezaprzeczalny fakt. Wytrawne, o rubinowej barwie, podawane w lekko pękatym kieliszku na wysokiej nóżce. Większość ludzi toleruje je głównie do posiłków, ale ja tak je lubię, że dopuszczam serwowanie go jedynie w towarzystwie migdałów, orzeszków czy drobnych przekąsek w stylu koreczki czy nadziewane oliwki.

Nieodłączny element moich małych przyjęć, spotkań towarzyskich czy romantycznych kolacji.

Czasem po prostu wypite „dla smaku”, bez większej okazji.

Innych rodzajów alkoholu może dla mnie tak naprawdę nawet nie być. Wysokoprocentowych alkoholi nie pijam, drinków również, piwa też nie… Dla mnie alkohol to tak naprawdę jedynie czerwone wytrawne wino (czasem, ale rzadziej, półwytrawne).

Na szczęście jest dosyć zdrowe… oczywiście nie w nadmiarze, ale „nadmiar” to dla każdego z nas co innego.

Na stronach TrustedCosmetics zamieściłam swój artykuł o właściwościach czerwonego wina. I tych dla zdrowia i tych dla urody. Znalazła się też oczywiście wzmianka o perfumach, w których nutach znajdziemy czerwone wino.

Zapraszam do lektury : Czerwone wino dla zdrowia i urody

Ja osobiście nie wyobrażam sobie urlopu bez lampki wina w lokalnych knajpkach.

Wakacyjny Poradnik Urodowy czyli wyzwanie na TrustedCosmetics

Od kilku tygodni trwa na łamach kosmetycznego portalu TrustedCosmetics kolejne „wyzwanie” dla blogerek i dla czytelniczek nie posiadających bloga. To fajny sposób na zmotywowanie dziewczyn do większej aktywności. Dziwi mnie, że tak mało osób bierze udział w tej sympatycznej zabawie. Blogów poświęconych urodzie czy kosmetykom są w Polsce tysiące. Czytelniczek posiadających blogi, a zaglądających na strony portalu – co najmniej kilkadziesiąt.

 

 

W „wyzwaniu” bierze udział w sumie ok. 20 dziewczyn (w tym 2 czy 3 nie posiadające blogów). I to na dodatek nie biorą udziału we wszystkich etapach zabawy… A przecież dla miłośniczek kosmetyków to fajna rozrywka. Można pochwalić się wiedzą, wymienić doświadczenia, poniekąd zareklamować swój blog na łamach portalu… Mój blog nie jest poświęcony takiej tematyce, więc artykuły o kosmetykach pojawiają się rzadko. Tak samo recenzje kosmetyków, które zamieszczone są w oddzielnym dziale (na górze strony – Recenzje kosmetyków pielęgnacyjnych). Ale skusiła mnie zabawa i biorę w niej udział, tyle że bezpośrednio na stronach portalu (tak też można).

Dlaczego osoby chwalące się, że lubią kosmetyki nie bawią się w takie wyzwania ? Nie mają czasu ? Przecież zamieszczają wpisy na blogu. A może boją się, że wyjdzie na jaw ich niekompetencja i mała wiedza ? To przecież też jakaś forma rozrywki, nawet w pewnym sensie intelektualnej…

…link do „wyzwania” : Wakacyjny Poradnik Urodowy

Wyzwanie powoli dobiega końca, ale można dołączyć w dowolnym momencie. Pod warunkiem, że uzupełni się wszystkie dotychczasowe zadania , które obejmowało „wyzwanie”. To wspólna zabawa dla miłośniczek tematyki urody i pielęgnacji. Bawmy się więc…Tym bardziej, że na koniec przewidziane są nagrody.

Zapachy dla domu czyli świece zapachowe, dyfuzory, kominki, woski cz. I

Uwielbiam tematykę związaną z zapachami. Silnie odbieram wszelkie zapachy w swoim otoczeniu, nie tylko te które wyczuwam u ludzi, ale również te, które unoszą się w powietrzu. Z tego też powodu nie bywam w niektórych miejscach, a winnych bywam z przyjemnością. Zapachy od lat wyjątkowo wpływają na moje postrzeganie otoczenia. Pozytywne lub negatywne.

Lubię czuć ładny, dyskretny zapach w pomieszczeniach, w których przebywam, czyli również we własnym domu.

Lubię więc wszelkie akcesoria, które mi ten ładny zapach mogą w większym lub mniejszym stopniu zapewnić.

I raczej nie mam tu na myśli „odświeżaczy powietrza” , czyli w większości przypadków chemicznej bomby, która nie jest ani zbyt skuteczna ani zbyt zdrowa dla otoczenia.

Świece zapachowe.

Te bez szkodliwych składników, z naturalnymi aromatami i faktycznie roztaczające ładny zapach niestety nie są powszechnie dostępne i nie kosztują 3,00 , 6,00 czy 10,00 zł. I nie kupimy ich w popularnej drogerii czy sklepie z pamiątkami czy wyposażeniem domu. Raczej nie będzie ich też na półkach w supermarkecie.Większość tanich, powszechnie dostępnych świec to świece parafinowe. w trakcie ich palenia do powietrza, a zatem i do naszych płuc, dostają się szkodliwe czy rakotwórcze substancje takie jak toluen czy benzen. Niebezpieczny dla zdrowia może być też materiał, z którego wykonany jest knot. W tanich świecach wykorzystuje się najtańsze i najgorsze składniki. Dodatkowo tanie świece zapachowe są sztucznie barwione  i zawierają sztuczne, chemiczne aromaty.

Markowi producenci zamiast parafiny stosują naturalny wosk pszczeli lub przetworzoną soję czy też olej palmowy.

Dobra świeca zawiera olejki eteryczne i naturalne aromaty.

To wszystko sprawia, że cena takiej świecy jest wyższa, niż świeczek zapachowych dostępnych  w drogeriach czy marketach.

Osobiście uwielbiam świece marki WoodWick Trilogy. Są drogie, ale warte swojej ceny. Same naturalne składniki i drewniany knot, który paląc się wydaje z siebie lekki trzask, jaki czasem dochodzi z palącego się kominka. Marka ma bardzo dużo rodzajów zapachów i wiele rozmiarów świec. Niedawno wprowadziła bardzo designerskie świece o podłużnym kształcie (jak łódka). Świece WW Trilogy są bardzo wydajne, a średniej wielkości świeca zapewnia już po ok. 15 min palenia wyczuwalny wyraźnie aromat w pomieszczeniu do 20m2.

Lubię świece marki Bahoma, ale mają dość delikatny zapach.

Warte są uwagi stosunkowo popularne na rodzimym rynku produkty Yankee Candle. Dobra jakość i ogromny asortyment jeśli chodzi o zapach. Są jednak mniej wydajne od WW Trilogy, a w podobnej cenie.

Woski.

Lubię wosk i używam go w kominkach aromaterapeutycznych. Tu też ma znaczenie z czego jest wyprodukowany. Osobiście bardzo lubię woski marki Yankee Candle. Są bardzo wydajne i większość zapachów, jakie używałam, faktycznie były mocno wyczuwalne podczas palenia. Zasada ceny sprawdzi się przy pierwszej selekcji przy zakupie. Wosk w cenie 2,00 czy 5,00 możemy sobie od razu darować.

Olejki zapachowe.

Popularne, ale jak to zwykle bywa najpopularniejsze są te sztuczne, które aromat zawdzięczają chemicznym substancjom rozpuszczonym w zwykłym oleju. Tak jak w przypadku świec, chcąc uniknąć wdychania trucizny, musimy sięgać po olejki naturalne. Są one kilkakrotnie droższe od tych zwykłych zapachowych, ale ich działanie zazwyczaj wpływa korzystnie na nasze zdrowie czy samopoczucie, a co najmniej nas nie trują. Używałam i bardzo sobie cenię olejki eteryczne Polleny aromy – Dr Beta. Maja ogromny asortyment, a ich ceny kształtują się od 10,00 do ok. 800,00 za opakowanie. Zazwyczaj jednak w cenie do 20,00 można znaleźć ponad 20 rodzajów olejków, czyli wybór ogromny.

Dobre są olejki eteryczne marki Damai – droższe niż Dr Beta, ale naprawdę warte uwagi. Sporo olejków w ofercie Damai  jest bardzo egzotycznych.

Olejki stosuję w kominkach do aromaterapii – kilka kropli na łyżkę stołową wody. Wszystko podgrzewane w kominku za pomocą popularnej świeczki tealight (bezzapachowej, białej).

scent-1431053_1280

Dyfuzory.

Jestem przeciwnikiem od kiedy kupiłam dość drogi dyfuzor marki, która istnieje ponad 100 lat. Nie dość, że nie pachniał, to jeden z moich kotów potrącił go na stole i całą zawartość wylała mi się nie tylko na stół, ale również na przedmioty stojące wokół stołu i na stole. Czyszczenia było co niemiara, ale wniosek wyciągnęłam jeden. Tam gdzie są dzieci i zwierzęta ta forma dostarczania pomieszczeniom zapachu nie do końca się sprawdza.

Perfumy dla domu czyli zapach w sprayu.

Oczywiście nie chodzi mi o klasyczne odświeżacze powietrza, tylko o naturalne płynne substancje rozpylane w pomieszczeniu z buteleczki z atomizerem.

Takie produkty maja w swojej ofercie firmy, które specjalizują się w zapachach dla domu. Nazywają się różnie „Room spray”,”Room cologne”.

Ja lubię marki Bahoma i marki Kenneth Turner. Ładnie, naturalnie pachną, choć ich trwałość nie jest powalająca. Zazwyczaj do ok. 15-20 min od aplikacji. To takie zapachy do zrobienia np. „pierwszego wrażenia” na gościu. 🙂

C.D.N.

… a w dalszej części o wyjątkowych, designerskich akcesoriach zapachowych do domu (i nie tylko do domu)…

Zapachy na lato – nowy temat w wakacyjnym poradniku urody

Co tydzień na portalu TrustedCosmetics poruszany jest kolejny temat dotyczący letniej pielęgnacji oraz dbałości o zdrowy i atrakcyjny wygląd. W tym tygodniu dotyczy letnich zapachów. Dla mnie to oczywiście ulubiona działka wszelkich „wyzwań” rzucanych na TrustedCosmetics, bo o zapachach mogę mówić czy pisać godzinami. A o ulubionych ? Jeszcze dłużej, bo ulubionych mam co najmniej kilkadziesiąt…

 

 

Wpis dotyczący zapachów letnich zrobiłam bezpośrednio na stronach portalu.

… czytaj tutaj : Ulubione letnie zapachy

Jednakże zagadnienie to nie jest takie proste (z mojego punktu widzenia) i niebawem do niego wrócę, tym razem już na stronach mojego bloga.

Bo lato dla mnie to najtrudniejszy okres, jeśli chodzi o stosowane zapachy. Moja niechęć do zapachów lekkich, cytrusowych, wodnych czy owocowych powoduje, że z zapachami na ciepłe, słoneczne dni mam naprawdę problem. co roku staram się go rozwiązać, powiększając swoją kolekcję o nowe egzemplarze, ale zastanawiam się co mną tak naprawdę kieruje. Chyba poszukuję pretekstu do kolejnych zakupów perfum… 🙂