Damskie zapachy na upalne lato…

Mieliśmy już kilkanaście dni naprawdę upalnych. Osobiście niespecjalnie spieszę się do używania zapachów zgodnie z porą dnia czy pogodą, ale w sytuacji, gdy temperatura przekracza 30 st.C kompozycje , które lubię i używam na co dzień nie do końca się sprawdzają…

aaa

Siłą rzeczy staram się znaleźć w swojej kolekcji coś, co sprawi, że poczuję się świeżo i rześko mimo upału, czyli również atrakcyjnie.

Nie lubię zapachów wodnych, nie lubię też cytrusowych, jeśli te cytrusy wybijają się na przedzie kompozycji. Lubię zapachy wyraziste, ale czasem sama czuję się w nich niezbyt komfortowo, jeśli temperatury przekraczają te 30 st.C.

Co mogę zaproponować na upalne letnie dni ? Tego lata używam w upalne dni takich zapachów m.in. jak : Korres White Tea Bergamot Freesia, Aramis Always, Azzaro Eau Belle D’Azzaro czy Korloff Kn I.

Co ciekawego na upały znalazłam w perfumeriach internetowych ?

Marbert Sun Spirit – lekki, owocowy, słoneczny i optymistyczny – 100 ml w cenie ok. 30,00

Do kupienia tutaj :  Marbert Sun Spirit

Giorgio Beverly Hills Giorgio Aire – kwiatowa kompozycja z 1996 roku (co wyraźnie czuć). Zapach dość świeży, przestrzenny, z lekkim wtrąceniem „vintage”. 90 ml w cenie ok. 39,00

Do kupienia tutaj : Giorgio Aire

John Galliano Parlez-Moi d’Amour Eau Fraiche z 2012 roku. Kwiatowo-owocowy, bardzo radosny i szalenie sympatyczny zapach. Raczej dla młodszych, ale w końcu czy wiek ma tak duże znaczenie ? 🙂 50 ml w cenie ok. 40,00

Do kupienia tutaj :  John Galliano Parlez-Moi d’Amour Eau Fraiche

Oscar de la Renta Blue Orchid z 2016 roku. Kwiatowo-wodna kompozycja o wyraźnie letnim charakterze. Zamknięta w przepięknej butelce… 100 ml w cenie ok. 66,00

Do kupienia tutaj : Oscar de la Renta Blue Orchid

Gianfranco Ferre Gieffeffe z 1995 roku to wspaniały, letni „unisex”. Uniwersalny, ponadczasowy i na dodatek niebanalny. Cytrusowo-aromatyczna kompozycja warta zainteresowania. 100 ml w cenie ok. 70,00

Do kupienia tutaj : Gianfranco Ferre Gieffeffe

Azzaro Eau Belle d’Azzaro z 1995 roku to cytrusowa, półwytrawna kompozycja o naprawdę ciekawym charakterze. Co więcej – rzadko spotykana. 50 ml w cenie ok. 75,00

Do kupienia tutaj : Azzaro Eau Belle d’Azzaro

To kilka propozycji w oparciu o popularną, sprawdzona perfumerię internetową. Nie jest ważne na co się zdecydujecie, jaki zapach wybierzecie na upalne dni. Ważne jest pzrede wszystkim czy będzie się on wam podobał i czy będziecie się w nim dobrze czuli bo najgorzej jest wybierać zapach kierując się tym czego używają inni…

bbb

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy

Egzotyczne kwiaty w perfumach

Może zima to nie najlepszy moment na tematykę, jaką są kwiaty w perfumach, ale nie każdy trzyma się zasady, że kwiatowe zapachy to tylko na wiosnę i lato 🙂  Ja osobiście za zapachami typowo kwiatowymi nie przepadam, ale kwiaty egzotyczne często bywają składnikiem tego co lubię chyba najbardziej – zapachów orientalnych 🙂

Dla portalu TrustedCosmetics napisałam kilka miesięcy temu artykuł właśnie o egzotycznych kwiatach będących składnikiem perfum.

Zainteresowanym polecam lekturę…

Egzotyczne kwiaty w perfumach

Nuty egzotycznych owoców w perfumach…

Nie jestem fanka zapachów owocowych, ale na szczęście nie zawsze owoce zawarte w jakiejś kompozycji są wyczuwalne na pierwszym planie. Są owoce, których obecność w perfumach nadaje im zmysłowości lub pikanterii. Przeważnie są to owoce egzotyczne i nie mam tu na myśli słodkiego ananasa czy mdłego mango.

Gujawa, karambola czy morwa potrafią pięknie zgrać się z innymi składnikami przysparzając nam ciekawych doznań olfaktorycznych.

O takich właśnie owocach napisałam swój kolejny artykuł dla portalu TrustedCosmetics. Miłośników perfum zachęcam do lektury 🙂

Artykuł : Egzotyczne owoce zawarte w perfumach

 

 

Serge Lutens czyli o co chodzi w tej „niszy”…

Serge Lutens (ur.1942)… wszechstronny artysta w świecie beauty. Jako młody chłopak pracę zawodową zaczynał od sprzątania salonów fryzjerskich, w wieku 21 lat został zatrudniony w magazynie „Vogue”, zaś w roku 1967 stworzył dla Diora linię kosmetyków. W latach 70. zajmował się głównie fotografiką i reżyserią filmów krótkometrażowych. Później (od lat 80. XX wieku) praktykował w firmie Shiseido, gdzie zajmował się tematyką makijażu i stawiał pierwsze kroki w dziedzinie tworzenia zapachów. W roku 2000 zaczął tworzyć zapachy pod własną marką. Nie kreuje ich samodzielnie. Głównym perfumiarzem marki jest od początku Christopher Sheldrake.

Na zdjęciu : Serge Lutens

Lutens wpasował się ze swoją firmą w okres, gdzie zaistniała forma tzw. marek”niszowych”, których produkty kierowane były (teoretycznie) do bardziej wymagającego odbiorcy, który chciał posiadać coś oryginalnego i mniej popularnego.
Do tej grupy zakwalifikowane zostały stare, słynne Domy Perfumeryjne, które nie poddały się trendowi masowej produkcji, oraz nowe marki, które chciały dać współczesnemu odbiorcy zapachy zgodne z nową epoką. Teoretycznie wysokiej jakości, dedykowane „wyjątkowemu” klientowi. A że większość ludzi pragnie być „wyjątkowa”, po zapachy sięgają chętnie wszyscy interesujący się zapachami. Wywindowana ponad miarę cena nadaje zapachom „niszowym” pozory wyjątkowego luksusu. Jak przystało na zapachy „wyjątkowe” produkty mają „wyjątkowe” ceny. Zazwyczaj zawyżone, ale od wieków ludzka psychika widząc wyjątkową cenę zakłada, że produkt jest też wyjątkowy. Sięgając po produkty „niszowe” nastawiamy się na to, że muszą być piękne i nietuzinkowe. I jeśli nawet się nie podobają, to potrafimy wmawiać sobie, że może to my się na nich nie poznaliśmy, bo skoro jest to „nisza” i to bardzo droga to na pewno jest wspaniała. Tylko nam nos zaszwankował. Nastawienie jest bardzo ważne i specjaliści od marketingu mocno o nie dbają. Wiele osób chcąc się dowartościować i być odbieranych przez innych jako osoby wyjątkowe zachwala zapachy „niszowe” (bo drogie, bo kierowane do osób „wyjątkowych”) nakręcając ich koniunkturę i dając zielone światło wszystkim przedsiębiorcom, którzy w branży „dóbr luksusowych” chcą zaistnieć. Problemem jest to, że w branży np. produkcji luksusowych jachtów trudno jest założyć markę i zdobyć popularność. W branży perfumeryjnej dość prosto. Pojawia się na rynku dziwnie brzmiąca nazwa marki, proste opakowania (wszystkie takie same, bo taniej), intrygujące nazwy zapachów i ceny z kosmosu. Resztę robi marketing. A co zawiera ta butelka z perfumami wie tylko przedsiębiorca, jego „nos” (często pracujący w przeważającej części na komputerze, nie w laboratorium) i jego księgowy.

Oczywiście od reguły są wyjątki, ale rynek nie wnika w szczegóły.

Wracając do Serge Lutensa… Na pewno postać w branży wyjątkowa, z pasją, a nawet wieloma. Lubię pasjonatów. Cenię pracowitość.Nie ganię kogoś za to, że chce osiągnąć też sukces finansowy. W perfumerii niszowej przeciętna cena but. 50 ml to ok . 400-500 PLN. Za to zapachów z nowej linii SECTION D’OR 50 ml to wydatek 2400 – 2600 PLN. No, ludzie…

Zapachy marki… czy mi się podobają ? Niespecjalnie. Butelki zapachów ? Tym bardziej nie.
Pierwszy zapach Lutensa kupiłam „w ciemno” bo trafiłam na okazje cenowa i nie mogłam się powstrzymać. Nie spodobał mi się, a dokładniej nie spodobał mi się tak jak wymagałaby jego rzekoma „wyjątkowość”. Postanowiłam sprawdzić, czy tylko za pierwszym razem nie miałam szczęścia… Niestety nie widzę w zapachach marki nic specjalnie wyjątkowego. Są wśród nich ładne, przeciętne i nieładne. Jak wszędzie. Na pewno nie nadawałabym im miana wyjątkowości.

Mam szacunek dla marki (bo nie dla wszystkich marek „niszowych” go mam), ale to za mało, żebym chciała na siłę się do niej przekonywać. (Szalenie podobają za to fotografie Lutensa.)
Na szczęście marek w branży są tysiące, mających w ofercie produkty nie tyle szczycące się „wyjątkowością”, co po prostu piękne…I chyba o to tak naprawdę w tej branży chodzi.

Perfumy w czarnych butelkach…

Perfumy w czarnych butelkach… Zauważyliście, że ten kolor zazwyczaj pociąga za sobą zapach ciężki, zmysłowy, intrygujący ? Lubię zapachy z czarnych butelek. Prawie nigdy nie są banalne… Lubię czarny kolor… W zasadzie to dominujący kolor w mojej szafie i na moich półkach (czarnych mebli zresztą). Jeśli miałabym wybierać zakup zapachów w ciemno po kolorze ich butelek stawiałabym na czerń, a zaraz później na ciemną czerwień.

Jeszcze nigdy nie zawiodłam się na zapachu z czarnej butelki. Habanita Molinard, Salvador Dali Parfum, Night Judith Leiber, Arpege Lanvin, Fantastique Louis Feraud, Explosive Etienne Aigner, Alaia Alaia…. Nie wszystkie są ciężkie, choćby Silences Jacomo, ale wszystkie są „jakieś”…

Butelka jest dla mnie nieodłącznym elementem zapachu, jaki zawiera. Powinna być dobrze dopasowana, nie tylko pod względem formy, lecz również koloru…Dlatego też nie lubię u współczesnych marek niszowych ładowania wszystkich zapachów w takie same butelki – zazwyczaj proste, ekonomiczne, byle jakie…

Arran Aromatics – naturalne perfumy i kosmetyki

Mimo otwarcia granic wiedza większości ludzi jeśli chodzi o marki i zapachy oparta jest na tym, co serwują nam media, reklamy, perfumerie sieciowe i (rzadziej) perfumerie „niszowe”. Ale to wciąż bardzo mało…Liczących się na świecie marek produkujących zapachy jest naprawdę bardzo dużo. Nie wszystkie maja zapachy wybitne czy warte zdobycia. Ale żeby to ocenić warto cokolwiek o nich wiedzieć…

Arran Aromatics

Szkocka marka Arran Aromatics została założona w 1989 roku przez młode małżeństwo w kuchni ich domku na wyspie Isle of Arran. Małżonkowie mieli swoją wizję – chcieli stworzyć markę, która będzie wytwarzać wszelkie produkty do mycia i pielęgnacji ciała oraz zapachy, oparte na starych recepturach i na naturalnych składnikach.

W 1990 firma została przeniesiona do starego gospodarstwa mlecznego w zabytkowym Zamku w Brodick, gdzie zaczęto rozszerzać asortyment o coraz to nowe produkty. Cechą charakterystyczną marki jest ręczny wyrób i pakowanie, co jest ewenementem w dzisiejszych czasach.

I tak z roku na rok następował coraz szybszy rozwój najbardziej lubianej marki w Szkocji, z upływem czasu osiągającej popularność na całym świecie.

Pierwszymi produktami marki były mydła, produkty do pielęgnacji ciała, świece zapachowe i dyfuzory z zapachami do pomieszczeń.

W 2000 roku marka wprowadziła na rynek pierwsze perfumy damskie, a w 2002 męskie.
W 2003 roku powstała linia pielęgnacyjna dla niemowląt i małych dzieci.
W ciągu 25 lat istnienia marka wprowadziła na rynek 7 zapachów (w swoich głównych kolekcjach) – 5 damskich i 2 męskie, oraz edycję limitowaną, ekskluzywną, w której jest 10 zapachów.

Firma pozostaje firmą rodzinną – obecnie posiada kilkanaście własnych butików na terenie Wielkiej Brytanii, jej produkty można kupić dodatkowo w strefach bezcłowych na całym świecie.

Produkty marki tworzone są w kilku kolekcjach :

After the Rain
Bay Citrus
Citrus Shores
Driftwood
Eydis
Island Spa
Velvet Isle
After the Rain Noir
Apothecary
Feel Good Formulas
Pure
Hotel Blends
Maggie’s Collection

Nie we wszystkich w/w kolekcjach występują perfumy.
Istnieje też seria luksusowych zapachów o nazwie Lab Exclusives produkowanych w ograniczonej ilości : Island Rose, Rose Drops, Sumare, Blackwood…

Ja mam After the Rain Noir – wspaniały, kwiatowo-szyprowy zapach z 2011. Z tych co miałam okazję poznać chciałabym zapach Just Grapefruit z 2007. Soczysta kompozycja powodująca wręcz ślinotok…… (oczywiście jedynie wśród miłośników cytrusów).
Niedawno zmieniono nazwę zapachu z Just Grapefruit na Citrus Shores. Nie wiem, czy ta zmiana dotyczy jedynie nazwy czy również samej kompozycji…

Marka wszystko co produkuje opiera na starych recepturach i na składnikach naturalnych – również perfumy.
Warto je poznać, jeśli ktoś ceni oryginalność i naturalny styl…

Zapachy, które pomogą w walce z insektami i owadami…

Ostatni urlop przyniósł ze sobą problem walki z insektami w domu. Czasem to tylko uciążliwość, a czasem większy problem. Ja osobiście – stając przed jakimkolwiek problemem – staram się podejść do niego kompleksowo, pogłębiając swoją wiedzę w danym temacie.

nature-2028276_1280

Zajęłam się ostatnio zapachami, które mogą pomóc w walce z nieproszonymi gośćmi – latającymi czy biegającymi…

Na stronach portalu TrustedCosmetics zamieściłam artykuł na ten temat, więc nie będę się tu (na moim blogu) powtarzać. Jednak zachęcam do lektury, bo z owadami czy insektami każdy z nas spotykał się czy spotyka dość często. I nie zawsze te „kontakty” są nam miłe.

Najbardziej pomocną w tej walce okazuje się aromatyczna lawenda, którą postarałam się ostatnio polubić.

 

lavender-1490788_1280

 

Dość popularne rośliny, przyprawy czy owoce okazują się bardzo przydatne, zastępując toksyczną chemię, lub (w przypadku większego problemu) uzupełniając jej stosowanie.

Jakie zapachy pomagają nam w walce z owadami ?

… czytaj tutaj : Zapachy odstraszające owady

 

flowerpot-2545368_1280