Byblos – włoska moda i perfumy…

Kolejna marka, którą lubię i miałam okazję spotkać się z nią po raz pierwszy w latach 90-tych w trakcie pobytu za granicą.
Włoska marka luksusowa, której w Polsce można czasami spotkać jakieś zapachy, a i to niewiele…Szkoda.
Mają super ciuchy tylko w cenach mocno „osłabiających”, jeśli nie trafi się na jakąś mega wyprzedaż posezonową…

byblos

Za rok powstania uważa się oficjalnie rok 1973, ale zaistniała wtedy jedynie jako niewielki oddział koncernu Genny SpA.
Jednym z pierwszych stylistów tworzących pierwsze linie marki był młody Gianni Versace.
Ok. roku 1983 byblos zaistniało już jako niezależna spółka.
Marka skupiła się na luksusowych kolekcjach pret-a-porter, kierowanych głównie do ludzi młodszych.
Założeniem marki było wprowadzanie na rynek mody wesołej, nonszalanckiej, żywiołowej z kolekcjami mocno odświeżanymi co roku.
Inspiracją dla wielu kolekcji było zafascynowanie projektantów marki egzotycznymi krainami.

Pod koniec lat 90-tych marka zaczęła mieć problemy, zmieniała dyrektorów kreatywnych, zawieszała kolejne linie. Rynek zarzucał marce brak nowych pomysłów i marazm.
Od roku 2001 sytuacja rynkowa marki ustabilizowała się, a jej kolekcje znowu zachwycają świat mody.

Marka od początku istnienia wprowadziła na rynek prawie 40 zapachów. Są bardzo różne jeśli chodzi o wartość kompozycji, ale na kilka warto zwrócić uwagę…

Pierwszym był stworzony w 1990 roku Byblos Byblos. Kwiatowo-owocowa kompozycja, która zawojowała ówczesny rynek perfumeryjny. W nietypowej, ciekawej butelce o stonowanej kolorystyce.

Pierwszym zapachem męskim był Byblos Uomo, który wszedł na rynek w 1993.

Najciekawsze zapachy marki (wg. mojej subiektywnej opinii) to:

Byblos Byblos (1990)

Byblos Uomo (1993)

Byblos Bamboo for men (2004)

Byblos Byblos Man (2006)

Byblos In Black (2011)

Byblos Fusion (2013)

Mam pierwszy zapach marki Byblos – fascynujący, intrygujący swoistą „innością”. Zdecydowanie wart poznania. Lekki, typowo letni, w bardzo fajnej butelce.

Marka nie jest dostępna w sieciowych perfumeriach , a więc chociaż to powoduje, że nie jest powszechnie znana. Nie ma też z tego powodu sztucznie windowanych cen, a więc można w Polsce niektóre zapachy marki kupić za umiarkowane pieniądze w perfumeriach internetowych (nie wszystkie, ale czasem niektóre bywają).

Reklamy

Jessica McClintock – zapachy godne sukien ślubnych

Jessica McClintock Inc. jest amerykańską marką specjalizującą się w modzie ślubnej i wizytowej. Zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci. Projektantka rozpoczęła działalność w roku 1970 wchodząc na rynek przebojem z efektownymi długimi sukniami z trenem i gorsetem. Z czasem rozszerzyła działalność na akcesoria, wyposażenie domu, okulary i oczywiście perfumy.

Projektantka postawiła na styl pełen przepychu, charakterystyczny dla amerykańskiego rynku i bardzo przez amerykanów lubiany. Wyszła z założenia, że każda kobieta chce czasem poczuć się jak  „królowa” czy „królewna”…

Ten pełen przepychu styl dał się odczuć we wszystkich projektach kreatorki, stając się jej cechą charakterystyczną.

W roku 1988 weszły na rynek pierwsze perfumy marki nazwane po prostu Jessica McClintock.
Zapach kobiecy, kwiatowy, z dominująca nutą konwalii i jaśminu.

Na zdjęciu : projektantka (2014)

Dzięki Mężowi posiadam od 2 lat ten zapach w mojej kolekcji i bardzo się z tego powodu cieszę. Nawet dokupiłam już drugi „na zapas”. Przypomina mi Diorissimo Christiana Diora, które uwielbiam, ale jest troszkę cięższy w odbiorze. Bardziej amerykański . Na pewno bardzo kobiecy, na pewno też pasuje do kreacji Pani McClintock…

Drugim znanym i wartym uwagi zapachem marki jest Jess, kwiatowa kompozycja z 1995 roku, z dominującymi nutami hiacynta i kwiatu pomarańczy.
Nie miałam okazji poznać wszystkich zapachów marki, ale jak zdążyłam się zorientować chyba wszystkie są w stylu bardzo kobiecym.

Projektantka w 2014 ogłosiła przejście na emeryturę i rozpoczęła zamykanie wszystkich swoich butików.

Może to ostatnia chwila, żeby poznać jej zapachy ?

Judith Leiber – niebanalna marka z ładnymi zapachami

I kolejna marka w Polsce kompletnie nie znana, a warta poznania, choćby ze względu na nietypowość tego co proponuje (niestety tylko bogatym, choć zapachy można kupić w rozsądnej cenie).

Judith Leiber

Judith urodziła się w Budapeszcie, na Węgrzech, gdzie ona i jej rodzina przetrwała II wojnę światową i Holocaust. W 1946 roku wyszła za mąż za Gersona Brooklyna Leibera, amerykańskiego żołnierza pełniącego służbę w Budapeszcie. Po ślubie wyjechali razem do Stanów Zjednoczonych. Judith Leiber przez następne szesnaście lat pracowała dla kilku firm produkujących torebki, by później razem z mężem założyć własną markę w 1963 roku. Szybko firma stała się bardzo modna wśród bogatej części społeczeństwa, a torby pani Leiber stały się na rynku poszukiwane przez coraz większą liczbę klientów.

Judith Leiber zamiłowanie do projektowania toreb przejawiała jeszcze w dzieciństwie, patrząc z zachwytem jak jej ojciec (często podróżujący po świecie) przywoził jej matce kolejne piękne torby i torebki.
Miała wysoce rozwinięte zdolności plastyczne i wyjątkową wyobraźnię.
Postawiła na torebki typowo wieczorowe o fascynujących kształtach i wzornictwie nawiązujących głównie do przyrody.
W swoich projektach korzystała z takich materiałów jak skóry (często bardzo egzotyczne), srebro i kryształy Swarovskiego.
Torebki marki dostępne są w ekskluzywnych firmowych butikach i najbardziej luksusowych domach towarowych…

 

Torebki Judith Leiber znajdują się w zbiorach : Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku, Los Angeles County Museum of Art, a nawet w Muzeum Wiktorii i Alberta w Londynie.
Jej torebki nosiły i noszą wielkie gwiazdy ekranu, pierwsze damy ameryki i wiele sławnych osobistości z całego świata.

Torebki Judith Leiber kosztują średnio od 3 do 5 tys. USD.

W celu obniżenia ceny w ostatnich latach marka zaczęła wprowadzać na rynek więcej torebek z jedwabiu.

I tak jak to zazwyczaj bywa, są często kopiowane i podrabiane.

(Projektantka osobiście ceni sobie torebki marek Bottega Veneta i Gucci.)

Judith Leiber jest jedną z najsłynniejszych projektantek specjalizujących się w torebkach typu minaudiere – nazwa pochodzi od francuskiego słowa oznaczającego „być uroczy” .

W 1993 roku firma została sprzedana, pani Leiber pozostała Prezesem i głównym projektantem przez kilka kolejnych lat; później została już tylko konsultantem firmy. Przeszła na emeryturę w 1998 roku.

Razem z mężem otworzyli prywatne muzeum, w którym znajduje się kilkaset najbardziej znanych modeli marki.

Jak każda marka działająca na rynku mody, również Judith Leiber wypuściła własne zapachy. Szkoda, że już po odejściu projektantki z własnej marki.
Stylistyka opakowań nawiązuje do kształtu torebek produkowanych przez markę.

Zapachy są eleganckie, bardzo kobiece. Pasujące do torebek marki i jej pełnego przepychu stylu.

Niedawno dostałam jeden z jej zapachów – orientalny Judith Leiber NIGHT. Zapach słodki, zmysłowy, przeznaczony na specjalne okazje. Osobiście bardzo mi się podoba, a chciałabym jeszcze Judith Leiber TOPAZ.

Wakacyjny Poradnik Urodowy czyli wyzwanie na TrustedCosmetics

Od kilku tygodni trwa na łamach kosmetycznego portalu TrustedCosmetics kolejne „wyzwanie” dla blogerek i dla czytelniczek nie posiadających bloga. To fajny sposób na zmotywowanie dziewczyn do większej aktywności. Dziwi mnie, że tak mało osób bierze udział w tej sympatycznej zabawie. Blogów poświęconych urodzie czy kosmetykom są w Polsce tysiące. Czytelniczek posiadających blogi, a zaglądających na strony portalu – co najmniej kilkadziesiąt.

 

 

W „wyzwaniu” bierze udział w sumie ok. 20 dziewczyn (w tym 2 czy 3 nie posiadające blogów). I to na dodatek nie biorą udziału we wszystkich etapach zabawy… A przecież dla miłośniczek kosmetyków to fajna rozrywka. Można pochwalić się wiedzą, wymienić doświadczenia, poniekąd zareklamować swój blog na łamach portalu… Mój blog nie jest poświęcony takiej tematyce, więc artykuły o kosmetykach pojawiają się rzadko. Tak samo recenzje kosmetyków, które zamieszczone są w oddzielnym dziale (na górze strony – Recenzje kosmetyków pielęgnacyjnych). Ale skusiła mnie zabawa i biorę w niej udział, tyle że bezpośrednio na stronach portalu (tak też można).

Dlaczego osoby chwalące się, że lubią kosmetyki nie bawią się w takie wyzwania ? Nie mają czasu ? Przecież zamieszczają wpisy na blogu. A może boją się, że wyjdzie na jaw ich niekompetencja i mała wiedza ? To przecież też jakaś forma rozrywki, nawet w pewnym sensie intelektualnej…

…link do „wyzwania” : Wakacyjny Poradnik Urodowy

Wyzwanie powoli dobiega końca, ale można dołączyć w dowolnym momencie. Pod warunkiem, że uzupełni się wszystkie dotychczasowe zadania , które obejmowało „wyzwanie”. To wspólna zabawa dla miłośniczek tematyki urody i pielęgnacji. Bawmy się więc…Tym bardziej, że na koniec przewidziane są nagrody.

Georges Rech – moda i perfumy

Kolejny projektant mody i akcesoriów, który ma w swojej ofercie również zapachy… Całkowicie w Polsce nieznane.

Georges Rech

„Odzież jest rzeźbą na ciele kobiety”
-Georges Rech

W 1960 roku, Georges Rech, wielbiciel kobiet, wszedł na rynek z kobiecymi luksusowymi kreacjami osiągając kompromis pomiędzy stylem pret-a-porter a Haute Couture.

W ten sposób zrewolucjonizował krajobraz branży mody.
Szybko znalazł się w gronie najlepszych marek w Paryżu.

Swoimi projektami starał się wydobyć kobiecość i naturalną elegancję każdej kobiety, przy użyciu przede wszystkim wysokiej jakości materiałów o „francuskim dotyku.”

Sezon po sezonie tworzył projekty precyzyjne w kroju i wykończeniu, podkreślając zmysłową kobiecość.

Marka wprowadzała kolejno do swojej oferty akcesoria, buty, perfumy.
Styl marki polegał na połączeniu wyrafinowanej elegancji ze zmysłową kobiecością, a wszystko wykonane z wysokiej jakości materiałów.

Firma została wykupiona w 1989 i projektant zrezygnował z kierowania własną marką. Niemniej nadal istnieje ona na rynku i ma się całkiem dobrze.
Obecnie we Francji posiada ok. 45 luksusowych butików, a jej wyroby sprzedawane są na całym świecie. Posiada własne butiki również w Londynie, Brukseli, Montrealu i Hong Kongu.

„O elegancji ubioru świadczy
także swoboda poruszania się w nim „.
-Patrick Hazan (dyrektor kreatywny marki).

Co mi się podoba w kolekcjach odzieżowych marki ? Szalenie kobiece i seksowne stroje oraz piękne zdjęcia reklamowe, głównie czarno-białe, co bardzo podkreśla charakterystyczny styl marki.


Od początku swojego istnienia marka wprowadziła na rynek około 30 zapachów.

M.in. :

Muse Blanche
Muse du Soir
Muse Poudree
3 Jours A Paradis

Alexandrie Mon Amour
French Story
Paris Est Une Fett

Oriental Dream
Douce Aurore

Belle Devinite

Nuit Secrete

Najnowszymi zapachami marki są French Story i Oriental dream wypuszczone na rynek w roku 2016.
Mam dwa zapachy tej marki – Muse Poudree i Nuit Secrete.
Można je kupić w zagranicznych perfumeriach internetowych, a ostatnio bywają okazjonalnie w sieci outletowej Tk Maxx. Stąd też moje zainteresowanie marką, której w żadnej branży w Polsce trafić nie można.

Opakowania ładne, zapachy – te które poznałam – ciekawe i warte uwagi. Może nie powalają na kolana, ale jeśli ich regularna cena wynosi 70-100 euro, a w obecnej na naszym rynku sieci outletowej można je kupić po 70,00 czy 80,00 zł to naprawdę można się nimi zainteresować. Choćby na elegancki prezent. Gwarancją na pewno jest, że w otoczeniu nikt tak nie będzie pachniał…


Szkoda, że tak wiele luksusowych czy wartych zainteresowania marek nie ma w Polsce swoich dystrybutorów.

Courreges – wspaniała marka, choć nieco zapomniana…

Jeden z najbardziej charakterystycznych projektantów lat 60-tych i 70-tych, który zapoczątkował wiele trendów w modzie światowej, a jego Dom Mody nadal zajmuje czołowe miejsce w świecie.

Andre Courreges

Andre Courreges urodził się 9 marca 1923 roku w miejscowości Pau we Francji.
Od dziecka przejawiał skłonności artystyczne, lecz jego rodzice kazali kształcić mu się na inżyniera. Projektant z powodzeniem ukończył studia techniczne, po czym … rozpoczął karierę projektanta.
Początkowo, w 1948 roku, zatrudnił się w małym paryskim domu mody, by w ciągu roku dołączyć do zespołu wielkiego Cristobala Balenciagi.

W roku 1961 roku otworzył swój własny Dom Mody i stał się jednym z najbardziej oryginalnych projektantów w Paryżu.
Od 1964 roku jego kolekcje Haute Couture wywoływały zachwyt całego świata mody a kolekcje Pret-a-Porter odnosiły sukcesy w ilości sprzedaży.

W jego projektach odciskało się wyraźnie jego techniczne wykształcenie.
Proporcjonalne cięcia, linie proste, trapezowe kształty, sztywne tkaniny tworzące futurystyczne konstrukcje.
Geometryczne linie były wszędzie. Jednocześnie z Mary Quant wprowadził do mody „mini” spódniczkę, która szybko zaczęła być kopiowana przez Chanel, Marca Jacobsa i Donnę Karan.
Moschino i Hilfiger zaczerpnęły od projektanta pomysły na buty i akcesoria – przede wszystkim duże, futurystyczne okulary.

Na zdjęciu : Audrey Hepburn, fot. Douglas Kirkland (1965)

Znakiem rozpoznawczym Andre Courreges był kolor biały, który wyraźnie dominował we wszystkich jego kolekcjach.
Projektant szokował świat mody skąpym bikini, przezroczystymi tkaninami czy zastosowaniem tworzyw sztucznych w swoich projektach.
Był jednym z najczęściej kopiowanych twórców. Z tego też powodu w 1965 roku wprowadził ścisłą kontrolę swojej produkcji, a jego kolekcje były sprzedawane tylko w licencjonowanych butikach.

Jak każdy wielki Dom Mody Courreges miał również swoje zapachy.

 

 

Pierwszym wprowadzonym na rynek w 1970 roku był Empreinte – piękna szyprowo-kwiatowa kompozycja. Oczywiście w białym opakowaniu.
Mam przyjemność mieć ten zapach w swojej kolekcji – zarówno wersję z lat 80-tych (sprzed reformulacji) w formie miniatury, jak i nową wersję wprowadzoną na rynek w 2012 roku. Ta nowa jest nieco łagodniejsza, ale również piękna i nostalgiczna.

Zasługujące na uwagę zapachy marki to :

1970 Empreinte
1974 Amerique de Courreges
1977 Eau de Courreges
1977 Courreges pour homme
1983 Courreges In Blue
1993 Sweet Courreges
1995 Niagara (for men)
2001 Generation
2012 Blanc de Courreges
2012 Rose de Courreges

Najnowszą kompozycją jest cytrusowa Eau Hyper Fraiche z roku 2017.
Co mam z tej marki ? Oprócz wspomnianych wcześniej Empreinte, mam Courreges In Blue – wersję kupioną w latach 90-tych – absolutny unikat, biorąc pod uwagę, że wyszły już kolejne zreformulowane wersje w latach 2011 i 2014 ( w innych butelkach).
Mam też Eau de Courreges (unisex, wersja z 2011), Rose de Courreges (2012) oraz Sweet Courreges Legere (1993, obecnie już nie produkowany).

Za co cenię tę markę ? Za niepowtarzalny styl. Za innowacyjne pomysły, dbanie o wizerunek i walkę z modowym piractwem.

Nie znam najnowszych zapachów marki, lecz pewnie pokuszę się o ich poznanie, bo te, które znam jak najbardziej trafiają w mój gust.

Andre Courreges w 1985 roku przeszedł na emeryturę i sprzedał swoją firmę.
Jednakże dalej marka funkcjonuje z powodzeniem na rynku utrzymując swoje miejsce w świecie mody.
W Polsce mało znana, choć znajduje się w ścisłej światowej czołówce w branży fashion. A jej zapachy… cóż. Bywają w perfumeriach internetowych, ale jak rozmawiam z kimś o zapachach i wspominam wielkiego Courreges to zawsze widzę zdziwienie na twarzy.
Szkoda. Potwierdza to jednak tylko moje stanowisko, że w Polsce znane są tylko marki z sieciowych perfumerii, reklam i kilku bardziej popularnych (właśnie – popularnych !) perfumerii niszowych.

Marka Courreges znalazła się niedawno w ofercie jednej z tych niszowych perfumerii, w Moncredo, w zabójczych cenach 380,00-480,00/ 100ml.
Ciekawe, bo w perfumeriach internetowych zapachy marki bywają dostępne po ok. 120,00/100ml i mało kto się nimi interesuje.
Może to i dobrze, bo to szansa dla osób takich jak ja na spokojne powiększanie swojej kolekcji o zapachy tej marki…

 

Coco Chanel – wspaniała projektantka, intrygująca i mądra kobieta…

Niezaprzeczalnie wielka postać w świecie mody. Niezaprzeczalnie też intrygująca i inteligentna kobieta. Twarda bizneswoman, która tak naprawdę nigdy nie ułożyła sobie życia osobistego tak jakby chciała.

Wiele zawdzięcza jej świat mody, ale również branża perfumeryjna.

Od czasu jej śmierci – 10 stycznia 1971 roku – Dom Mody Chanel prowadzony jest twardą ręką przez inną wyjątkową osobę – Karla Lagerfelda. I bardzo dobrze, bo marka kolejne lata znajduje się w czołówce Domów Mody, a jej odłam zajmujący się zapachami czy kosmetykami wciąż się rozwija zaspokajając najbardziej wybrednych klientów.

Moda zawdzięcza Chanel wiele – uwolnienie kobiet od gorsetów, kostiumiki z pudełkowymi żakiecikami, „małą czarną”, torebkę na łańcuszku czy sztuczne perły…

Branża perfumeryjna zawdzięcza Chanel przepiękne i ponadczasowe Chanel No 5 (1921), Chanel No 22 (1922) czy Chanel Pour Monsieur (1955)… Ale spod marki Chanel weszło na rynek jeszcze wiele pięknych kompozycji, które zaznaczyły swój ślad w historii światowego perfumiarstwa : Chanel No 19 (1970), Coco (1984), Cristalle (1974), Egoiste (1990), Allure (1996) czy Antaeus (1981).

Moje ulubione damskie zapachy od Chanel to No5, No 19, No 22, Cristalle, Coco i Allure.Te, które wchodziły na rynek po 2000 roku nie bardzo mi się podobają, ale nie twierdzę, że są brzydkie. Po prostu marka zbyt się uwspółcześniła i straciła mocarny charakter założycielki.

Byłą mądrą kobietą.

Szalenie podobają mi się wyrażane przez nią publicznie myśli, które odzwierciedlają nieco charakter wielkiej projektantki…

fot. Cecil Beaton (Coco Chanel, lata 60. XX wieku)

Moda – to co dziś ładne, a za kilka lat będzie brzydkie. Sztuka – to, co dziś brzydkie, a za kilka lat będzie ładne.

Kobieta ma tyle lat, na ile zasługuje.

Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł. Najważniejsze, abyś nie przeszkadzała im wyrosnąć.

Przemilczenia dzielą bardziej niż nieobecności.

Nie ma kobiet brzydkich, są tylko kobiety zaniedbane.

Prostota jest kluczem do prawdziwej elegancji.

Utrzymuj wysokimi swoje obcasy, swoją głowę i swoje wartości.

Moda przemija – styl pozostaje.

Czarny i biały – oba kolory są pięknem absolutnym. To perfekcyjne połączenie. Ubierzcie kobietę na bal na biało albo na czarno, nie będzie widać nikogo innego.

Pieniądze szczęścia nie dają – dopiero zakupy.

Najlepszym kolorem na całym świecie jest ten, który wygląda dobrze na tobie.

Nie marnuj czasu atakując ścianę z nadzieją, że zamieni się w drzwi.

Luksus musi być wygodny, inaczej nie jest luksusem.

Kobieta, która nie używa perfum nie ma przyszłości.