Georges Rech – moda i perfumy

Kolejny projektant mody i akcesoriów, który ma w swojej ofercie również zapachy… Całkowicie w Polsce nieznane.

Georges Rech

„Odzież jest rzeźbą na ciele kobiety”
-Georges Rech

W 1960 roku, Georges Rech, wielbiciel kobiet, wszedł na rynek z kobiecymi luksusowymi kreacjami osiągając kompromis pomiędzy stylem pret-a-porter a Haute Couture.

W ten sposób zrewolucjonizował krajobraz branży mody.
Szybko znalazł się w gronie najlepszych marek w Paryżu.

Swoimi projektami starał się wydobyć kobiecość i naturalną elegancję każdej kobiety, przy użyciu przede wszystkim wysokiej jakości materiałów o „francuskim dotyku.”

Sezon po sezonie tworzył projekty precyzyjne w kroju i wykończeniu, podkreślając zmysłową kobiecość.

Marka wprowadzała kolejno do swojej oferty akcesoria, buty, perfumy.
Styl marki polegał na połączeniu wyrafinowanej elegancji ze zmysłową kobiecością, a wszystko wykonane z wysokiej jakości materiałów.

Firma została wykupiona w 1989 i projektant zrezygnował z kierowania własną marką. Niemniej nadal istnieje ona na rynku i ma się całkiem dobrze.
Obecnie we Francji posiada ok. 45 luksusowych butików, a jej wyroby sprzedawane są na całym świecie. Posiada własne butiki również w Londynie, Brukseli, Montrealu i Hong Kongu.

„O elegancji ubioru świadczy
także swoboda poruszania się w nim „.
-Patrick Hazan (dyrektor kreatywny marki).

Co mi się podoba w kolekcjach odzieżowych marki ? Szalenie kobiece i seksowne stroje oraz piękne zdjęcia reklamowe, głównie czarno-białe, co bardzo podkreśla charakterystyczny styl marki.


Od początku swojego istnienia marka wprowadziła na rynek około 30 zapachów.

M.in. :

Muse Blanche
Muse du Soir
Muse Poudree
3 Jours A Paradis

Alexandrie Mon Amour
French Story
Paris Est Une Fett

Oriental Dream
Douce Aurore

Belle Devinite

Nuit Secrete

Najnowszymi zapachami marki są French Story i Oriental dream wypuszczone na rynek w roku 2016.
Mam dwa zapachy tej marki – Muse Poudree i Nuit Secrete.
Można je kupić w zagranicznych perfumeriach internetowych, a ostatnio bywają okazjonalnie w sieci outletowej Tk Maxx. Stąd też moje zainteresowanie marką, której w żadnej branży w Polsce trafić nie można.

Opakowania ładne, zapachy – te które poznałam – ciekawe i warte uwagi. Może nie powalają na kolana, ale jeśli ich regularna cena wynosi 70-100 euro, a w obecnej na naszym rynku sieci outletowej można je kupić po 70,00 czy 80,00 zł to naprawdę można się nimi zainteresować. Choćby na elegancki prezent. Gwarancją na pewno jest, że w otoczeniu nikt tak nie będzie pachniał…


Szkoda, że tak wiele luksusowych czy wartych zainteresowania marek nie ma w Polsce swoich dystrybutorów.

Sophia Grojsman – wyjątkowy perfumiarz z polskimi korzeniami…

Znamy marki, które wprowadzają zapachy na rynek, ale to nie marki je tworzą, to nie im zawdzięczamy nasze emocje czy wzruszenia związane z perfumami. Perfumiarze – to oni odpowiedzialni są za doznania, jakie odczuwamy wąchając czy używając dane perfumy.

perfume-1794111_1280

Mało firm ma „własnego” perfumiarza. Zazwyczaj to „najemnicy” działający na zlecenie. Kilku perfumiarzy założyło własne marki… Jak w każdej dziedzinie są tu jednostki wybitne, dobre czy zwykli przeciętniacy.
Tych naprawdę wielkich jest ograniczona grupa – to Ci, których kompozycje tworzą historię światowego perfumiarstwa. Część z nich już nie żyje, część powoli zaczyna wycofywać się z branży przechodząc na zasłużoną emeryturę.
Wielu z nich jednakże wciąż aktywnie działa ku radości wielbicieli perfum.

Niestety tak jak i w świecie mody czy każdej dziedzinie związanej w pewien sposób ze sztuką, nowo pojawiające się osoby w branży nie mają już tak wybitnych zdolności ani możliwości tworzenia rzeczy całkowicie nowych, jeszcze nie odkrytych. Nowi perfumiarze stawiają bardziej na oryginalność tworząc kompozycje często dość dziwaczne szukając klienta wśród bogatego snoba stawiającego na odmienność.
Ja cenię kunszt słynnych perfumiarzy, mam kilku ulubieńców i wiem, że ich zapachy mogę kupować „w ciemno”.

Tak jest w przypadku Sophii Grojsman.
s.grojsman 2

Na zdjęciu : Sophia Grojsman

Sophia Grojsman urodziła się na Białorusi w 1945 roku w żydowskiej rodzinie jako córka Polki i Rosjanina. W roku 1960 roku razem z rodziną przeniosła się do Polski, gdzie uczęszczała do szkoły, a w roku 1965 wyemigrowała na stałe do USA. Będąc specjalistą w dziedzinie chemii nieorganicznej dość szybko znalazła pracę jako laborant w koncernie IFF – jednym z największych na świecie w branży przemysłu perfumeryjnego.
Z koncernem związana jest do dziś pełniąc w nim od lat funkcję wiceprezesa.
Jest perfumiarzem, który stworzył jedne z najbardziej podziwianych i rozpoznawalnych zapachów na świecie w ciągu ostatnich trzydziestu lat. Kompozycje przez nią stworzone należą do najlepiej sprzedających się zapachów na rynku perfumeryjnym.

Sophia jest twórcą m.in. takich kompozycji jak :

Yves Saint Laurent Paris, Champagne (Yvresse), Parisienne.
Calvin Klein Eternity ,
Lancome Tresor,
Elizabeth Taylor Diamonds and Rubies,
Boucheron Jaipur,
Estee Lauder White Linnen i Spellbound
Karl Lagerfeld Sun Moon Stars,
Oscar de la Renta Volupte,
Kenzo Kashaya,
Paloma Picasso Tentations,
Laura Biagiotti Sotto Voce.

paris ysl_resize

Tworzenie perfum Sophia porównuje do tworzenia muzyki.
Uważa – za co ją podziwiam – że nie ma najmniejszego sensu dopasowywanie kompozycji wcześniej stworzonych do współczesnej mody, aby je skomercjalizować. „Komercjalizacja pochodzi z ludzkiej chciwości…”
To tak jakby malarz co kilka lat przemalowywał swój obraz.
Uważa, że współczesne kompozycje pozbawione są duszy i twórczego zapału. Sama w swojej pracy stawia na tradycje tworzenia. Nie stworzyła nigdy zapachu dedykowanego dla mężczyzn. Jej zdaniem zapachy jak najbardziej maja płeć, a że lubi zapachy słodkie to uważa, że jej męskie kompozycje byłyby zbyt „damskie”.
Wyraża przekonanie, że używanych przez siebie kompozycji nikt nie może dobierać pod kątem panującej mody, tylko pod kątem własnej osoby – swojego wyglądu, stylu i harmonii z charakterem.

sun moon stars_resize

Czytając o Sophii Grojsman dokładnie podzielam jej poglądy i podoba mi się fakt, że perfumiarz, którego zapachy tak bardzo cenię i wiele mam w swojej kolekcji, ma również poglądy, z którymi się całkowicie zgadzam.

Ubolewam, że jest to „stara kadra”, która powoli z branży odchodzi…
Nie wszystkich da się zastąpić w takim stopniu, aby branża nie odczuła tej zmiany…

Lancome Tresor
Z zapachów stworzonych przez Sophię Grojsman mam m.in. :
Paris YSL, Yvresse YSL, Volupte Oscar de la Renta, Sexual Michel Germain, Nude Bill Blass … I na jeszcze kilka się „zasadzam”… I mam nadzieję, że zdążę je znaleźć na rynku zanim jakiś koncern zaprzestanie ich produkcji…

Courreges – wspaniała marka, choć nieco zapomniana…

Jeden z najbardziej charakterystycznych projektantów lat 60-tych i 70-tych, który zapoczątkował wiele trendów w modzie światowej, a jego Dom Mody nadal zajmuje czołowe miejsce w świecie.

Andre Courreges

Andre Courreges urodził się 9 marca 1923 roku w miejscowości Pau we Francji.
Od dziecka przejawiał skłonności artystyczne, lecz jego rodzice kazali kształcić mu się na inżyniera. Projektant z powodzeniem ukończył studia techniczne, po czym … rozpoczął karierę projektanta.
Początkowo, w 1948 roku, zatrudnił się w małym paryskim domu mody, by w ciągu roku dołączyć do zespołu wielkiego Cristobala Balenciagi.

W roku 1961 roku otworzył swój własny Dom Mody i stał się jednym z najbardziej oryginalnych projektantów w Paryżu.
Od 1964 roku jego kolekcje Haute Couture wywoływały zachwyt całego świata mody a kolekcje Pret-a-Porter odnosiły sukcesy w ilości sprzedaży.

W jego projektach odciskało się wyraźnie jego techniczne wykształcenie.
Proporcjonalne cięcia, linie proste, trapezowe kształty, sztywne tkaniny tworzące futurystyczne konstrukcje.
Geometryczne linie były wszędzie. Jednocześnie z Mary Quant wprowadził do mody „mini” spódniczkę, która szybko zaczęła być kopiowana przez Chanel, Marca Jacobsa i Donnę Karan.
Moschino i Hilfiger zaczerpnęły od projektanta pomysły na buty i akcesoria – przede wszystkim duże, futurystyczne okulary.

Na zdjęciu : Audrey Hepburn, fot. Douglas Kirkland (1965)

Znakiem rozpoznawczym Andre Courreges był kolor biały, który wyraźnie dominował we wszystkich jego kolekcjach.
Projektant szokował świat mody skąpym bikini, przezroczystymi tkaninami czy zastosowaniem tworzyw sztucznych w swoich projektach.
Był jednym z najczęściej kopiowanych twórców. Z tego też powodu w 1965 roku wprowadził ścisłą kontrolę swojej produkcji, a jego kolekcje były sprzedawane tylko w licencjonowanych butikach.

Jak każdy wielki Dom Mody Courreges miał również swoje zapachy.

 

 

Pierwszym wprowadzonym na rynek w 1970 roku był Empreinte – piękna szyprowo-kwiatowa kompozycja. Oczywiście w białym opakowaniu.
Mam przyjemność mieć ten zapach w swojej kolekcji – zarówno wersję z lat 80-tych (sprzed reformulacji) w formie miniatury, jak i nową wersję wprowadzoną na rynek w 2012 roku. Ta nowa jest nieco łagodniejsza, ale również piękna i nostalgiczna.

Zasługujące na uwagę zapachy marki to :

1970 Empreinte
1974 Amerique de Courreges
1977 Eau de Courreges
1977 Courreges pour homme
1983 Courreges In Blue
1993 Sweet Courreges
1995 Niagara (for men)
2001 Generation
2012 Blanc de Courreges
2012 Rose de Courreges

Najnowszą kompozycją jest cytrusowa Eau Hyper Fraiche z roku 2017.
Co mam z tej marki ? Oprócz wspomnianych wcześniej Empreinte, mam Courreges In Blue – wersję kupioną w latach 90-tych – absolutny unikat, biorąc pod uwagę, że wyszły już kolejne zreformulowane wersje w latach 2011 i 2014 ( w innych butelkach).
Mam też Eau de Courreges (unisex, wersja z 2011), Rose de Courreges (2012) oraz Sweet Courreges Legere (1993, obecnie już nie produkowany).

Za co cenię tę markę ? Za niepowtarzalny styl. Za innowacyjne pomysły, dbanie o wizerunek i walkę z modowym piractwem.

Nie znam najnowszych zapachów marki, lecz pewnie pokuszę się o ich poznanie, bo te, które znam jak najbardziej trafiają w mój gust.

Andre Courreges w 1985 roku przeszedł na emeryturę i sprzedał swoją firmę.
Jednakże dalej marka funkcjonuje z powodzeniem na rynku utrzymując swoje miejsce w świecie mody.
W Polsce mało znana, choć znajduje się w ścisłej światowej czołówce w branży fashion. A jej zapachy… cóż. Bywają w perfumeriach internetowych, ale jak rozmawiam z kimś o zapachach i wspominam wielkiego Courreges to zawsze widzę zdziwienie na twarzy.
Szkoda. Potwierdza to jednak tylko moje stanowisko, że w Polsce znane są tylko marki z sieciowych perfumerii, reklam i kilku bardziej popularnych (właśnie – popularnych !) perfumerii niszowych.

Marka Courreges znalazła się niedawno w ofercie jednej z tych niszowych perfumerii, w Moncredo, w zabójczych cenach 380,00-480,00/ 100ml.
Ciekawe, bo w perfumeriach internetowych zapachy marki bywają dostępne po ok. 120,00/100ml i mało kto się nimi interesuje.
Może to i dobrze, bo to szansa dla osób takich jak ja na spokojne powiększanie swojej kolekcji o zapachy tej marki…

 

Coco Chanel – wspaniała projektantka, intrygująca i mądra kobieta…

Niezaprzeczalnie wielka postać w świecie mody. Niezaprzeczalnie też intrygująca i inteligentna kobieta. Twarda bizneswoman, która tak naprawdę nigdy nie ułożyła sobie życia osobistego tak jakby chciała.

Wiele zawdzięcza jej świat mody, ale również branża perfumeryjna.

Od czasu jej śmierci – 10 stycznia 1971 roku – Dom Mody Chanel prowadzony jest twardą ręką przez inną wyjątkową osobę – Karla Lagerfelda. I bardzo dobrze, bo marka kolejne lata znajduje się w czołówce Domów Mody, a jej odłam zajmujący się zapachami czy kosmetykami wciąż się rozwija zaspokajając najbardziej wybrednych klientów.

Moda zawdzięcza Chanel wiele – uwolnienie kobiet od gorsetów, kostiumiki z pudełkowymi żakiecikami, „małą czarną”, torebkę na łańcuszku czy sztuczne perły…

Branża perfumeryjna zawdzięcza Chanel przepiękne i ponadczasowe Chanel No 5 (1921), Chanel No 22 (1922) czy Chanel Pour Monsieur (1955)… Ale spod marki Chanel weszło na rynek jeszcze wiele pięknych kompozycji, które zaznaczyły swój ślad w historii światowego perfumiarstwa : Chanel No 19 (1970), Coco (1984), Cristalle (1974), Egoiste (1990), Allure (1996) czy Antaeus (1981).

Moje ulubione damskie zapachy od Chanel to No5, No 19, No 22, Cristalle, Coco i Allure.Te, które wchodziły na rynek po 2000 roku nie bardzo mi się podobają, ale nie twierdzę, że są brzydkie. Po prostu marka zbyt się uwspółcześniła i straciła mocarny charakter założycielki.

Byłą mądrą kobietą.

Szalenie podobają mi się wyrażane przez nią publicznie myśli, które odzwierciedlają nieco charakter wielkiej projektantki…

fot. Cecil Beaton (Coco Chanel, lata 60. XX wieku)

Moda – to co dziś ładne, a za kilka lat będzie brzydkie. Sztuka – to, co dziś brzydkie, a za kilka lat będzie ładne.

Kobieta ma tyle lat, na ile zasługuje.

Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł. Najważniejsze, abyś nie przeszkadzała im wyrosnąć.

Przemilczenia dzielą bardziej niż nieobecności.

Nie ma kobiet brzydkich, są tylko kobiety zaniedbane.

Prostota jest kluczem do prawdziwej elegancji.

Utrzymuj wysokimi swoje obcasy, swoją głowę i swoje wartości.

Moda przemija – styl pozostaje.

Czarny i biały – oba kolory są pięknem absolutnym. To perfekcyjne połączenie. Ubierzcie kobietę na bal na biało albo na czarno, nie będzie widać nikogo innego.

Pieniądze szczęścia nie dają – dopiero zakupy.

Najlepszym kolorem na całym świecie jest ten, który wygląda dobrze na tobie.

Nie marnuj czasu atakując ścianę z nadzieją, że zamieni się w drzwi.

Luksus musi być wygodny, inaczej nie jest luksusem.

Kobieta, która nie używa perfum nie ma przyszłości.

Męskie zapachy i antyperspiranty czyli ciąg dalszy blogowej akcji…

Dziś kolejny i zarazem ostatni etap akcji prowadzonej przez portal TrustedCosmetics poświęconej promowaniu męskich kosmetyków.

Nie wiem, czy zda ona egzamin, bo polscy panowie raczej niezbyt garną się do stosowania kosmetyków. Na szczęście panów w mojej rodzinie to nie dotyczy. Zarówno Mąż jak i mój Tata używają (męskich) kosmetyków. Wybieram je w obu przypadkach ja, a oni mają najwyżej swoje sugestie. W akcji TrustedCosmetics skupiłam się na kosmetykach mojego Męża, bo do taty „kosmetyczki” na co dzień nie mam dostępu…(Choć oczywiście wiem co się w niej znajduje.)

Dzisiejszy „etap” wyzwania skierowanego do czytelniczek portalu dotyczy męskich zapachów. Nie za bardzo rozumiem, dlaczego portal do zapachów dołączył antyperspiranty, ale niech będzie…

Perfumy to najpiękniejsza część akcji, a zarazem budząca mój największy smutek. Bo widzę, że kwestie zapachów są dosyć dalekie większości czytelniczek portalu, a co za tym idzie również ich „panom”.

Kocham tą tematykę i zjawisko totalnej nieznajomości kwestii związanych z zapachami sprawia, że ubolewam, iż tak piękna dziedzina jest tak mało znana i tak niedoceniona nie tylko przez przeciętnego człowieka, ale również przez blogerki, które uznają się za „specjalistki” w świecie urody i kosmetyków… (?).

Moja wieloletnia pasja sprawiła, że również mój Mąż zainteresował się światem zapachów i docenia piękne, „rasowe” kompozycje. Zapachów ma (delikatnie mówiąc) bardzo dużo. Nie byłoby możliwości dołączenia do tego etapu zdjęć wszystkich butelek, które posiada.

Skupiłam się na tych, które ma aktualnie wyjęte do używania. oprócz tych ze zdjęcia ma jeszcze ok. 60 dużych flakonów (30ml, 50ml, 75ml i 100ml) jeszcze nie używanych oraz ok. 80 miniatur.

Na każdą okazję dostaje ode mnie jakiś zapach (czasem 2 lub 3) i te zapachy są swoistym „kwiatkiem” do innego prezentu, zazwyczaj takiego, który jest elementem jego pasji (czyli modelarstwa).

Jakich zapachów używa aktualnie mój Mąż ?

  1. Jacomo for Men Jacomo  (2007)
  2. Ambre Frais Homme Angel Schlesser  (2009)
  3. Villain for Men Christian Audigier  (2011) – spray perfumowany do ciała
  4. Zirh Icon Zirh  (2008)
  5. Lagerfeld Classic Karl Lagerfeld  (1978)
  6. Midnight in Paris Van Cleef & Arpels  (2010)
  7. Opium Pour Homme Yves Saint Laurent  (1995)
  8. Gianfranco Ferre for Man Gianfranco Ferre  (1986)
  9. La Bateleur 1 Dolce & Gabbana  (2009)
  10. Pi Givenchy  (1998)
  11. Eternity for Men Calvin Klein  (1990)
  12. Bentley For Men Intense Bentley  (2013)
  13. Comme Des Garcons 2 Comme Des Garcons  (2004)
  14. L’Oreal Men Expert – antyperspirant
  15. Nivea Men Silver Protect – antyperspirant

Oprócz w/w małżonek posiada jeszcze wiele zapachów, z czego zdecydowana większość to kompozycje sprzed 2010. Mąż podziela moja opinię, że w świecie zapachów dzieje się coraz gorzej. Na rynek trafiają zapachy skomponowane w pośpiechu, bez większego pomysłu, tworzone „pod rynek” masowy. Producenci zaczynają chyba zakładać, że przeciętny klient nie ma czasu na interesowanie się markami czy historią branży. Że łyknie wszystko, co mu rynek i masowe reklamy podsuną pod nos.

To przykre dla wszystkich, którzy kochają „świat zapachów” i dla których zapachy to nie tylko „produkt użytkowy”.

Z aktualnie używanych przez Męża najbardziej lubię Opium YSL, Gianfranco Ferre, Pi Givenchy  oraz Midnight in Paris Van Cleef & Arpels. To zapachy szalenie męskie i bardzo seksowne. Lekko słodkawe, zwracające uwagę. Idealne na specjalne okazje i na wieczór.

Schlesser, Jacomo, Zirh, Eternity sprawdzają się do pracy. Lagerfeld jak dla mnie jest bardzo uniwersalny – i do pracy i na wieczór. Bentley i Comme Des Garcons sprawdzają się w eleganckich okazjach „garniturowych”.

link do akcji : Męskie zapachy, perfumy i antyperspiranty

Perry Ellis – czy marka warta zainteresowania ?

W perfumeriach internetowych dość często można kupić zapachy tej marki, zarówno damskie jak i męskie. Za umiarkowane pieniążki. Często można też spotkać opinie dotyczące tych zapachów, ale czy ktoś wie naprawdę co to za marka ?

perry-ellis_resize

Niezbyt przywiązywałam uwagę do jej produktów, bo mam swoje preferencje. Dla mnie liczy się nie tylko sama kompozycja, ale marka, która za nią stoi. Jest tak ogromna ilość marek wypuszczających na rynek zapachy, że marki, których filozofia, styl czy zaplecze historyczne mnie nie interesują leżą poza kręgiem moich zainteresowań…

Amerykański projektant mody urodzony w 1940 roku w rodzinie z tzw. klasy średniej. Wykształcenie jakie zdobył bynajmniej nie wiązało się ani ze światem mody ani ze światem kosmetyków (specjalizował się w administracji biznesu i handlu).
Po studiach zatrudnił się w branży modowej jako „kupiec”, a po jakimś czasie z tytułu swoich zainteresowań modą został poproszony o zaprojektowanie linii odzieży sportowej dla firmy w której pracował. Nie miał pojęcia o szkicowaniu, ale umiał przekazać w sposób wyraźny swoją wizję.

 

perry-ellis-4

 

W roku 1976 powstała jego pierwsza autorska kolekcja Portfolio.
Zaraz potem przy pomocy udziałowców założył własny Dom Mody, a w roku 1978 otworzył w Nowym Jorku swój pierwszy salon.
W latach 80-tych zaczął się szybki rozwój firmy, która w swoim asortymencie miała odzież sportową, buty, akcesoria i perfumy.
Kierował swoją marką w sposób nietypowy uważając, że moda umiera, kiedy przestaje być zabawą…
Kariera projektanta i założyciela Domu Mody nie trwała zbyt długo. Najpierw na początku lat 80-tych zmarł w wyniku zarażenia AIDS partner Perry Ellisa, a w roku 1986 również na AIDS sam projektant.

Moim prywatnym zdaniem ciężko nazywać markę Perry Ellis „Domem Mody”. Dom Mody to YSL, Chanel czy Dior. Tu mamy do czynienia z handlowcem, który założył markę specjalizującą się w szortach plażowych i wiatrówkach…Na dodatek zmarł 8 lat po otwarciu pierwszego swojego salonu.
Perry Ellis kierował swoim Domem Mody zaledwie niecałe 10 lat i jedynie tyle czasu trwał jego wkład w świat mody, choć marka istnieje nadal na rynku i jest szanowana w branży.

perry-ellis-3

Jak dla mnie historia krótka, niezbyt interesująca i nieszczególnie warta uwagi. Cóż na to poradzę ?
Dlatego też zapachy, które powstają pod szyldem marki Perry Ellis nie pociągają mnie w jakiś szczególny sposób.
Tyleż marek ma ciekawszą historię czy osiągnięcia, że koncentrowanie się na zapachach marki, której założyciel tworzył na rynku przez niecałe 10 lat po czym zmarł nie pozostawiając marki w rękach rodziny, która kultywowałaby jakąkolwiek tradycję jest dla mnie stratą czasu.
Czy marka ma ładne zapachy ? Zapewne. W produktach każdej marki, nawet z niższej półki niż Perry Ellis można znaleźć ładne zapachy.
Mój mąż ma zapach Perry Ellis 360 Black – naprawdę niezły. Ja w swojej kolekcji mam jedynie jedną miniaturę – zapach Portfolio.

 

perry-ellis-6

Pod szyldem marki wypuszczono na rynek ponad 40 kompozycji zapachowych.

Pierwszymi zapachami były Perry Ellis oraz Perry Ellis for Men wprowadzone na rynek w 1985 roku, tuż przed śmiercią projektanta.
Ostatni zapach ukazał się w 2016.
Zapachy marki należą do tzw. średnio półkowych. Dla osób , które po prostu chcą kupić niezły zapach za umiarkowane pieniądze… czemu nie. Dla gustów bardziej wyrafinowanych lub osób takich jak ja, które patrzą na zapach całościowo, poprzez pryzmat marki jaka za nim stoi – niespecjalnie.

Dla mnie liczy się cała marka – jeśli marka mnie nie pociąga, to jej zapachy również mnie nie ciągną.
A w tej marce nie intryguje mnie kompletnie nic i chociaż kupiłam jeden jej zapach dla małżonka, to więcej zakupów kompozycji Perry Ellis nie planuję na pewno…

 

perry-ellis-2

Roberto Cavalli – moda i perfumy

Nie uważam osobiście marki za znaczącą , jeśli chodzi o branżę perfumeryjną, a i sam projektant swoją postacią niezbyt mnie przekonuje do swojej twórczości na rynku mody. W zeszłym roku Roberto Cavalli sprzedał swoją markę i tak kolejna znacząca organizacyjnie zmiana wpłynie zapewne na to co marka na rynku proponuje – od mody począwszy na perfumach skończywszy.
Nazwa Roberto Cavalli jest od lat synonimem przepychu i ekscentryczności. Kreacje projektanta są bardzo rozpoznawalne zarówno z powodu stosowanych materiałów, z których marka korzysta, jak i z częstego zamieszczania na tkaninach wzorów zwierzęcych i patchworku.
Pochodzący z Florencji Roberto (ur. 1940) dorastał w bardzo „stymulującym” środowisku… Jego dziadek, Giuseppe Rossi, był słynnym włoskim malarzem impresjonistycznym i odegrał ważną rolę w rozwoju jego artystycznej smaku.
Mając zaledwie 21 lat, po ukończeniu w Florencji Akademii Sztuk Pięknych, Roberto Cavalli otworzył swoją pierwszą działalność i rozpoczął produkcję swoich strojów.
cavalli

Na zdjęciu : Roberto Cavalli

Pomimo braku entuzjazmu ze strony włoskiej publiczności na swoich pokazach mody, na początku lat 70-tych Cavalli osiągnął swoje pierwsze sukcesy za granicą, zwłaszcza we Francji, wsparty przez Brigitte Bardot i Sophię Loren pojawiające się w St Tropez w sukienkach Cavalli.

1977 rok stanowi ważny punkt zwrotny w życiu osobistym i zawodowym Roberto Cavalli. Zasiadając w jury konkursu Miss Universe, Cavalli spotkał austriacką piękność startującą w konkursie, Evę Düringer, która stała się szybko jego żoną i partnerem biznesowym.

cavalli-3

W latach 80-tych marka straciła na swej popularności, ale zmysł do interesów i pomysły żony projektanta pomogły przetrwać kryzys marki.

W roku 1994 Roberto Cavalli został uznany przez świat mody za najbardziej znanego i cenionego włoskiego projektanta mody.
Ten powrót był pełen świeżych pomysłów m.in. otwieranie nowych butików oraz uruchomienie nowych linii, produkujących akcesoria (torebki, torby, dżinsy) i męską bieliznę.
Punktem kulminacyjnym zamian w marce Roberto Cavalli było stworzenie Just Cavalli, młodej linii mody, którą charakteryzowały skórzane ubrania i bardzo wzorzyste tkaniny.
Cavalli jest pionierem w mieszaniu materiałów, takich jak skóra, denim i pióra, dzięki czemu jego projekty bardzo się wyróżniają. Dla Roberto Cavalli „minimalizm” w modzie jest „straszny” i nie chciał promować takiego stylu. Razem z marką Versace promował modę pełną przepychu, rzucającą się w oczy i rozpoznawalną.

Otwarcie w 1999 roku jego pierwszego sklepu w Nowym Jorku na Madison Avenue, zapoczątkowało sukces Cavalli za oceanem.
W rezultacie, w 2002 roku prestiżowa międzynarodowa organizacja Fashion Group International wybrała Cavalli Projektantem Roku.

cavalli-4

Cavalli postanowił rozszerzyć swoją działalność o dziedzinę gastronomii i rozrywki, otwierając m.in. swoje restauracje. Just Cavalli Caffe we Florencji i Just Cavalli Just Cavalli Club i restaurację w Mediolanie.

Jego szczególny nacisk na młodszych klientów doprowadził do współpracy z renomowanymi światowymi markami odzieżowymi.
W 2007 roku stworzył kolekcję dla mężczyzn i kobiet dla szwedzkiej sieciowej marki H & M.
Roberto Cavalli jest tak integralną częścią marki, że kiedy próbował sprzedać ją w 2008 roku nikt nie odważył się jej przejąć, więc kontynuował zarządzanie sam.

Aby uczcić 40-lecie domu mody w 2010 roku, marka Cavalli uruchomiła specjalną kolekcję ubrań i akcesoriów. Nowa linia była reklamowana przez supermodelkę Gisele Bundchen.

Choć kilka lat temu wycofał się ze sprzedaży, Roberto Cavalli ostatecznie zdecydował się obecnie sprzedać 90% swojej firmy prywatnemu, włoskiemu przedsiębiorstwu Clessidra SGR. „Jestem całkowicie usatysfakcjonowany podpisaniem umowy z włoskim partnerem, który bez wątpienia będzie dalej rozwijać to, co budowałem przez całe życie”, powiedział Cavalli dodając, „Clessidra zapewni firmie fundusze, zarząd oraz zasoby ludzkie, które pozwolą na dalszy wzrost, sprostanie wymaganiom wiecznie ewoluującego rynku dóbr luksusowych”.

Transakcja jest częścią globalnej restrukturyzacji marki.
Nowym Dyrektorem Kreatywnym został projektant Peter Dundas, który pracował wcześniej dla domu mody Emilio Pucci. Kolejną ważną zmianą było ogłoszenie byłego dyrektora generalnego Bvlgari, Francesca Trapani, prezesem. Dyrektor generalny Guerlain i Sephory, Renato Semerari, objął fotel dyrektora generalnego w Roberto Cavalli.

Nowy zarząd wierzy w dalsze sukcesy marki, widząc w niej ogromny potencjał.
Sam Cavalli jest szczęśliwy, że uwolnił się od nękających go co chwila problemów finansowych.

A co dalej z marką ? Moim zdaniem zawsze jak założyciel Domu Mody przestaje go prowadzić, to zmienia się nieco i sam styl i to co marka zaczyna wprowadzać na rynek.
Cavalli miał styl charakterystyczny, rozpoznawalny. Może kiczowaty i nieco agresywny, ale przecież nie każdy musi kochać minimalizm Armaniego czy elegancję YSL.
A co z zapachami marki ?
Jak każdy wielki Dom Mody Roberto Cavalli miał swoje zapachy – zarówno pod szyldem Roberto Cavalli jak i młodzieżowej linii Just Cavalli.

Pierwszy zapach marki Cavalli wszedł na rynek dopiero w 2002 roku.
Był to Roberto Cavalli Woman.
Od tego czasu marka wypuściła prawie 30 zapachów.

Ciekawszymi (w mojej subiektywnej ocenie) są :

Roberto Cavalli Man (2003)
Just Cavalli Her (2004)
Just Cavalli Him (2004)
Serpentine (2005)
Roberto Cavalli Black (2006)
Anniversary (2010)
Roberto Cavalli Eau de Parfum (2012)
Roberto Cavalli Nero Assoluto (2013)
Roberto Cavalli Acqua (2013)
Oud al Qasr (2014)
Paradiso (2015)

Generalnie, oprócz ok. 10 miniatur i zapachu Oud al Qasr nie mam zapachów marki w swojej kolekcji.
Żaden nie zaistniał w branży perfumeryjnej tak, aby być odnotowany w poważniejszych publikacjach. Żaden nie znalazł się nigdy na „listach przebojów” perfumeryjnych. Dlaczego ? Jak dla mnie dlatego, że zapachy są dość zwyczajne. Nowoczesne, ale mało oryginalne. (A może właśnie dlatego mało oryginalne?)

Nie uważam, żeby były brzydkie, bo na pewno nie są. Są dopracowane, w większości w krzykliwych opakowaniach pełnych przepychu i rzucających się w oczy – jak i moda proponowana na rynku przez markę. W końcu wszystko musi do siebie pasować…

Firma zaczęła wypuszczać zapachy na rynek w roku 2002 – jak dla mnie to już ten okres, gdzie w perfumiarstwie zaczyna się liczyć kasa, a nie wizja i kunszt perfumeryjny. Bardziej „wypasione” opakowania kryją w sobie masowe produkty skomponowane pod potrzeby odnotowane na rynku.

Ciuchy marki są dość ciekawe – raczej nie dla elegantek, tylko dla młodych wampirzyc z pokaźnym portfelem.
Będąc swego czasu w Tk Maxx i mierzyłam koszulkę marki (linia Just Cavalli)… Była naprawdę fajna (na wieszaku), ale przyglądając się sobie w lustrze w przymierzalni stwierdziłam, że wyglądam w niej jakbym urwała się z tureckiego bazaru. Zawyżona cena na metce nie przekonała mnie, że będę luksusowa odziewając się w ten ciuch.
Styl – dla amatorek drogich, krzykliwych kreacji. Zaś linia Just Cavalli dla ekscentrycznej młodzieży, ceniącej styl kiczowaty i nieco agresywny.

Na szczęście rynek jest na tyle duży, że każda marka znajdzie swoje miejsce i każdy styl znajdzie swojego nabywcę. Może nie w Polsce, ale w końcu luksusowe marki takich rynków jak nasz raczej pod uwagę w swoim rozwoju nie biorą, a jeden luksusowy butik w dużym centrum handlowym rynku zbytu im zbytnio nie poszerzy…

cavalli-2