Perfumy, kosmetyki i inne prezenty „gwiazdkowe”czyli materialna strona Świąt


Zbliżają się wielkimi krokami najbardziej klimatyczne Święta – Święta Bożego Narodzenia. I poprzedza je Wigilia, czyli czas obdarowywania siebie nawzajem prezentami. Perfumy i kosmetyki są w dalszym ciągu w czołówce prezentów, jakimi obdarowujemy innych i jakie otrzymujemy sami. Tak pokazują statystyki. I ja się nie dziwię, ponieważ biorąc pod uwagę współczesny rynek i jego nasycenie towarem typu perfumy czy kosmetyki, można kupić efektowny prezent za całkiem niewysoką cenę. Pytanie, czy potrafimy te pieniądze dobrze wydać…

Ci, którzy chcą sprawić radość ze szczerego serca czasem się przykładają, przeprowadzają wywiad, prowadzą poszukiwania i ich prezenty bywają powodem prawdziwej radości. Ale moje obserwacje w sklepach w ostatnim okresie pokazują, że coraz częściej  zakupy zostawiane są na ostatnią chwilę, kupowane jest byle co, byle ładnie wyglądało, byle było znane z reklam… W marketach, drogeriach czy perfumeriach do koszyków wrzucane jest to co stoi wystawione na przedzie sklepu, co widać na plakatach reklamowych, co wciśnie (bardziej czy mniej wyszkolona) obsługa… Przy kasach tłoczą się ludzie z gotowymi zestawami kosmetycznymi przygotowanymi przez producentów dla leniwych klientów. I czy chodzi o Auchan, Rossmanna czy Sephorę wygląda to podobnie. Inny jest tylko wygląd zestawów i ich ceny.

Kupowane są produkty, które niekoniecznie spełniają wymagania obdarowanej osoby, nie spełniają więc podstawowego swojego zadania – nie sprawiają przyjemności.

Ja nazywam to niechlujnością. Bo zapracowanie czy brak czasu nie są wytłumaczeniem dla lekceważącego stosunku do bliskich czy znajomych. Bo kupowanie „na odczepnego”, na ostatnią chwilę nie da satysfakcji żadnej ze stron. Po Świętach, po kątach wielu domów będą piętrzyły się nietrafione prezenty : niedopasowane kosmetyki, zapachy, których obdarowana osoba nie lubi, zbędne akcesoria, które nie używane będą tylko zbierały kurz…Nie mówiąc już o za dużych kalesonach, za małych skarpetkach czy zmechaconych szalikach. Cześć stanie się prezentami przechodnimi, część wyląduje w koszu. Pieniądze, które można było wydać na podarowanie komuś radości, zostaną tak naprawdę wyrzucone do kosza. Bo ludziom zaczęło brakować czasu i chęci na zwolnienie tempa, zastanowienie się, poświęcenie uwagi drugiej osobie…

Rynek od lat oferuje nam prawdziwe bogactwo towarów – z każdej branży. Można w zależności od możliwości, chęci i zasobności portfela wybierać do woli. Trzeba tylko chcieć, trzeba pomyśleć, trzeba zwrócić uwagę nie na swoją wygodę, ale na potrzeby czy oczekiwania drugiego człowieka.

Można nad prezentami zastanowić się wcześniej, spisać sobie pomysły, podpytać w otoczeniu i na spokojnie dokonać przemyślanych zakupów, które sprawią prawdziwą radość.  Może zamiast efektownego zestawu niepotrzebnych kosmetyków, ktoś wolałby dostać książkę. Może zamiast drogiego zestawu perfum z balsamem, lepiej kupić same perfumy, ale takie, które będą się podobać…

Wigilia i Święta Bożego Narodzenia to szczególny czas, nie tylko dla osób głęboko wierzących. To czas spotkań z bliskimi, z przyjaciółmi, czas zakopywania wojennych toporów. Nie psujmy tego nastroju lekceważącym stosunkiem do prezentów, bo są one jednym z elementów tego okresu.

Każdy chciałby dostać prezent, jaki sprawi mu radość. Niech więc sam postara się sprawić radość innym.

To naprawdę frajda 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s