Butelki starszych zapachów – niepowtarzalny klimat


Moje zamiłowanie do szeroko pojętego świata zapachów jest niezaprzeczalne. Ci co mnie znają wiedzą, że tematyką globalnie interesuję się od ponad 20 lat, od tyluż też lat kolekcjonuję zapachy. Moja kolekcja zawiera zapachy, które uważam za godne posiadania ponieważ tworzą historię, ponieważ były „kultowe”, ponieważ kreowały trendy. W mojej kolekcji zdecydowana większość zapachów została skomponowana przed 2000 rokiem, który uważam za przełomowy w branży perfumeryjnej. A mówiąc bardziej precyzyjnie – uważam za definitywny koniec wielkiej sztuki perfumeryjnej i idei tworzenia zapachów. Oczywiście po 2000 też powstało nieco doskonałych czy dobrych kompozycji, natomiast w większości przypadków jak na mój gust brakuje im „duszy”. Mam oczywiście zapachy pochodzące z ostatnich lat, ale jest to ok. 10-15% mojej bogatej kolekcji.

IMG_8613_resize

Vent Vert Pierre Balmain  (1947)

To co sobie ostatnio uzmysłowiłam (raczej nie pierwszy raz), że nie tylko same zapachy czy ich reklamy w ostatnim czasie stały się nad wyraz masowe. Również ich opakowania. Może są bardziej dopracowane czy oparte na nowych technologiach w obróbce czy zdobnictwie szkła, ale czego w nich dalej nie ma ? Klimatu.

IMG_8601_resize

Byblos Byblos  (1990)

I mówiąc o „klimacie” nie mam na myśli butelek perfum sprzed 100 lat, robionych ręcznie czy specjalnych edycji  limitowanych, lecz opakowania zapachów produkowanych na skalę masową. Oczywiście pokolenie chowane na zapachach z Sephory stwierdzi, że opakowania są staromodne czy mało rzucające się w oczy. Ale tak mógłby stwierdzić jedynie „użytkownik perfum”. Ich „wielbiciel” raczej będzie wiedział o co mi chodzi.

IMG_8604_resize

Explosive Etienne Aigner  (1986)

Jak widzę tego typu opakowania, a nawet nie znam marki odczuwam chęć poznania kompozycji. Jak widzę 90% butelek eksponowanych w perfumerii sieciowej to nawet się nie zatrzymuję, żeby poznać zapach.

IMG_8608_resize

Regine’s Regine Perfums  (1989)

Kiedyś opakowania zapachów miały swoją historię, czasem bardzo ciekawą. Dzisiejsze to marketing+księgowość. Tak samo zresztą jak zawartość tych butelek.

IMG_8620_resize

So You Giorgio Beverly Hills  (2002)

Zawartość tych butelek bije na głowę 80% zapachów zalegających półki perfumerii. A czy dużo was się z nimi spotkało ? Zapewne nie. A szkoda, bo naprawdę warto…

IMG_8609_resize

Versace Essence Exciting Versace  (2000)

IMG_6327_resize

Keora Jean Couturier  (1983)

Butelki na zdjęciach są tylko przykładowymi z mojej kolekcji. Myślę, że niedługo przyjdzie pora na szerszy wpis poświęcony starszym zapachom.

chic-1283867_640

Reklamy

4 thoughts on “Butelki starszych zapachów – niepowtarzalny klimat

  1. Tym wpisem przywołałaś klimat dawnych lat. Fajnie by stworzyć sobie takie mini – muzeum perfum. 🙂
    Generalnie za te zapachy można by zgarnąć sporo kasy od kolekcjonerów z całego świata. Widzę, że masz nawet te z lat 80tych!

    Lubię to

  2. Też widziałam ten „komentarz”… 🙂 Ta osoba zapewne nie miała tego flakonu w ręku, ma lat 20+ a jej gust kształtują fora internetowe i reklamy. Albo chciała „zabłysnąć”, ale jak na mój gust jej nie wyszło.

    Lubię to

  3. Myślę dokładnie tak samo… Ostatnio na pewnym forum przeczytałam ze zdumieniem, że ktoś tak ocenił flakon Byblos: „Szkaradny flakon, który byłby ozdobą meblościanki na wysoki połysk, wywołuje u mnie ból w wewnętrznym ośrodku estetyki. Ohydny, plastikowy korek, brzydki kolor i nieciekawy kształt.”
    No cóż, nie zgadzam się… absolutnie… 😀

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s