AVON – czyżby początek końca ?


AVON…. marka znana chyba wszystkim interesującym się w jakimkolwiek stopniu kosmetykami czy perfumami… Zarówno w dużych miastach, małych mieścinach jak i na wsiach…

Przedsiębiorstwo powstało w Nowym Jorku, w 1886 roku jako California Perfume Company.
Jego założycielem był (wówczas 28-letni) David H. McConnell. Handlowiec.

Avon cosmetics advertisement

Firma wprowadziła na rynek nowy i nieznany ówcześnie model tzw. sprzedaży bezpośredniej. 53 lata później, w 1939 roku California Perfume Company zmieniła nazwę na Avon Products Inc.. Nazwa ta obowiązuje po dziś dzień.
Sprzedażą produktów zajmują się „konsultantki”. W niektórych jednak krajach (np. Chiny gdzie sprzedaż bezpośrednia była do grudnia 2006 zakazana) produkty sprzedawane są wyłącznie w sieciach sklepów detalicznych.
Głównymi odbiorcami produktów marki Avon są kobiety, choć w ostatnich latach firma rozpoczęła też sprzedaż kilku linii kosmetyków męskich.
Przedsiębiorstwo działa obecnie w ponad 130 krajach, w 2005 roku osiągnęło sprzedaż ponad 8 mld dolarów. Najszybciej rozwijające się rynki to Rosja i od kilku lat również Chiny.

avon 1
Tyle suchych faktów.

W czym kryje się fenomen marki, która jest jedną z najbardziej znanych marek kosmetycznych na świecie ?

Pomysł powstał w głowie młodego handlowca, bynajmniej nie będącego specjalistą w branży kosmetyków. Ale pomysł to podstawa. Pomysł polegał na stworzeniu firmy, która będzie produkować i zaopatrywać w kosmetyki oraz perfumy kobiety, które nie mają możliwości czy czasu na odwiedzanie sklepów i zakupy poza domem.

W latach kiedy firma powstała panował nieco inny model rodziny – kobiety prowadziły dom, opiekowały się dziećmi. Nie bywając często poza domem miały utrudniony dostęp do nowości kosmetycznych. Powstanie marki, gdzie można było umówić się z konsultantką , która opowiedziała o nowinkach, przyniosła do domu kosmetyki do przetestowania a zarazem mogła je zainteresowanym sprzedać było celnym posunięciem.

Marka szybko się rozwijała – rynek był chłonny. Avon nigdy nie miał aspiracji do wspinania się na wyżyny doskonałości. Stworzony jako marka ze średniej/niskiej półki miała zaopatrywać w kosmetyki i perfumy gospodynie domowe, młode matki, osoby z utrudnionym dostępem do sklepów i ograniczoną możliwością robienia zakupów kosmetycznych. Nie wyrafinowane elegantki, które zaopatrywały się w luksusowych butikach czy centrach handlowych. Avon proponował na rynku kosmetyki popularne o cenach dopasowanych do przeciętnego odbiorcy.

avon 6_resize
Jak na mój gust pomysł był bardzo dobry. Konsultantki nie tylko służyły radą i umożliwiały zakupy. Również stanowiły pewien rodzaj rozrywki towarzyskiej…
Kilkanaście lat po II wojnie światowej, kiedy Europa odżywała, Avon rozpoczął ekspansję na rynki poza swoim kontynentem. Dobry moment na zaistnienie poza granicami własnego kraju.
Marka miała dużo pomysłów – wprowadzano coraz więcej linii kosmetycznych, dużo zapachów (najpierw jedynie dla kobiet, później również dla panów).

Z czasem powstało kilka innych marek opartych na pomyśle „sprzedaży domokrążnej”, jak Oriflame czy Mary Kay.

avon 7

Ja od początku istnienia w Polsce mam do marki określony stosunek.
Pozytywny do jej idei, a negatywny do jej produktów.
W latach 90-tych, kiedy Avon zaczynał działalność w Polsce, jego kosmetyki i zapachy były sprowadzane z zagranicy. Na naszym rynku były gratką – bogatsza klientela zaopatrywała się w sklepach Pewex, mniej bogata w perfumeriach, których asortyment odbiegał zdecydowanie od „światowego”. A przeciętny obywatel o skromniejszym portfelu? Dostał „swój” Avon… Marka znalazła swoje miejsce na rynku i szybko zdobywała rzesze klientów.

Miałam koleżankę, która zaangażowała się w sprzedaż produktów marki Avon i na każdą okazję dostawałam od niej jakiś produkt. Jedne były lepsze, inne gorsze. Ot, przeciętne kosmetyki. Ale w latach 90-tych były „zagraniczne” więc poszukiwane. Rynek nas nie rozpieszczał, jeśli chodzi o kosmetyki czy perfumy…
Ja jednak wolałam nieco pooszczędzać i kupić coś w sklepach Pewex, niż wydawać pieniądze na wątpliwej jakości Avon.
Koleżanka po 3-4 latach przestała zajmować się rozprowadzaniem produktów Avonu i (na szczęście) przestałam być zaopatrywana w kosmetyki tej marki.

avon 3
Z zapachami stykałam się okazjonalnie – u znajomych. I o ile w latach 90-tych i na początku XXI wieku bywały w asortymencie całkiem ciekawe kompozycje, to później już było coraz gorzej.
Marka co prawda wypuściła kilka zapachów od „wielkich projektantów” chcąc zapożyczyć od nich nieco luksusu, ale moim zdaniem z miernym skutkiem. Zaś dla samych projektantów, uznanych za marki luksusowe, taka współpraca z marką Avon to było raczej dramatyczne usiłowanie zwiększenia popularności równoznaczne jednakże ze spadkiem poziomu „luksusowości”…
Do swoich kampanii Avon zaczął kilkanaście lat temu zatrudniać znane twarze, by umocnić swoją pozycję na rynku.
Czy skutecznie ?

avon 5_resize

Na rynku istnieje ogromna ilość producentów kosmetyków – od super luksusowych, przez przeciętne do miernej jakości.
Każdy klient znajdzie coś dla siebie. Co więcej – kosmetyki kupujemy już nie tylko w tradycyjnych sklepach, ale również w sieci. i tu zaczyna się problem.
Zmieniły się czasy i realia rynkowe. Teraz nawet niezamożna gospodyni domowa unieruchomiona w domu dzięki opiece nad dziećmi może, nie wychodząc z domu, czerpać wiedzę o nowościach kosmetycznych i dokonywać zakupów.
Już nie trzeba zapraszać do domu „konsultantki” – wystarczy dostęp do internetu i nieco wiedzy o poruszaniu się w sieci.
Dzięki sklepom internetowym zmieniły się dla wielu osób możliwości ekonomiczne dokonywania lepszych zakupów, jeśli chodzi o kosmetyki czy perfumy.
Avon przestał być atrakcyjny cenowo i asortymentowo.
Dodatkowo uruchomienie fabryk w Polsce z czasem spowodowało (moim zdaniem) spadek jakości oferowanych produktów.
Oferta rynkowa Avonu, zwłaszcza jeśli chodzi o zapachy, jest duża. Ale czy ciekawa ? Moim zdaniem nie.
Avon usiłuje od jakiegoś czasu za pomocą windowania cen pokazać, że ma wyższej jakości perfumy, bardziej ekskluzywne. Ale czyż mogąc kupować w popularnych perfumeriach internetowych luksusowe marki w umiarkowanych cenach klient będzie w podobnych cenach kupować zapachy Avonu ? Na pewno nie.
Jeśli mogę kupić zapach Teda Lapidusa za 80,00 to czyż kupię za 80,00 zapach Avonu (nawet jeśli reklamuje go Demi Moore)? Nie.

avon 4

Asortyment to jedna kwestia.
Co stało się z ideą samego Avonu ? Marka najpierw uruchomiła sprzedaż przez internet, a w zeszłym roku otworzyła pierwszy, powszechnie dostępny sklep stacjonarny (w Warszawie).
Ot, wielka perfumeria z prawie całym asortymentem marki.
I tak pogoń za pieniędzmi i chęć zwiększenia obrotów oraz słabnącej popularności sprawiła, że Avon przestaje spełniać swoją rolę. Przyjaznej, kumpelskiej sprzedaży podczas spotkań towarzyskich…
Co na to rzesza konsultantek ? Na pewno okrzyków zachwytu nie słychać.

Nie muszę być fanem marki, żeby zauważyć, że firma strzela sobie w kolana.
Czy jedna a nawet kolejne otwierane perfumerie stacjonarne zastąpią tysiące zaangażowanych w sprzedaż kobiet ? Moim zdaniem – nie.
A kobiet-konsultantek zapewne ubędzie. albo zostaną te, które biorą kosmetyki na potrzeby swoje i najbliższej rodziny.

Pomysł stworzenia marki działającej w taki sposób jak Avon był bardzo dobry i sprawdził się pod koniec XIX i w XX wieku. Ale wiek XXI to inne realia, inny rynek. Rynek bogaty w ofertę produktów z branży kosmetycznej czy perfumeryjnej. A dostępność jest szeroka, nawet dla tych przykładowych „gospodyń domowych” unieruchomionych w czterech ścianach domu.

Jak już wspominałam nie jestem „fanem” marki. Nie miałam i nie mam zamiaru mieć w swojej kolekcji żadnego zapachu i nawet nie mam najmniejszej ochoty poznawać oferty zapachowej marki Avon (nie mówiąc o kosmetykach). Lata temu podobał mi się zapach Casbah (1992) – szkoda, że od dawna niedostępny. Nie przepadam za marką, ale fakt uruchomienia sprzedaży internetowej a obecnie również powszechnie dostępnej perfumerii (w dużym centrum handlowym w Warszawie) wzbudził we mnie pewien niesmak.

Nie muszę czegoś lubić, aby doceniać pomysł czy zasady funkcjonowania. I ubolewam, że współczesność zabija niektóre idee, choćby ich funkcjonowanie w dzisiejszych czasach było nieco nostalgicznie staroświeckie.

avon 8

 

Reklamy

4 thoughts on “AVON – czyżby początek końca ?

  1. Nigdy nie lubiłam perfum tej marki, ale jednak zrobiłam wyjątek i ze względu na nuty skóry i zwierzęce, które bardzo lubię, kupiłam flakonik wody Occur!, który powstał w latach 70 tych – może nie jest idealnie taki, jak sobie wymarzyłam, ale naprawdę jest interesujący…

    Polubione przez 1 osoba

  2. Zdarzyło mi się zakupić kilka produktów z Avon i żaden z nich nie pozostał ze mną na dłużej. Ostatnio zgłębiam temat testowania na zwierzętach i z tego co kojarzę Avon znajduje się na liście przedstawiającej marki mające udział w tym procederze. Dlatego osobiście jestem na nie 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s