Reklamy bez twarzy…


Nie jestem podatna na reklamę. Zazwyczaj reklamy powodują u mnie reakcje przeciwne do tych, jakie chciałby osiągnąć reklamodawca…
Współczesne reklamy bywają nachalne, agresywne, przekłamane czy wręcz po prostu głupie.

Reklamy czysto wizualne to nieco inna kwestia. I skupiłabym się w tym wątku na reklamach zapachów…
Jak dla mnie powinny pobudzać wyobraźnię i tak bywało w reklamach sprzed lat. Podsuwały kierunek, ale odbiorca obrazu miał jeszcze wiele pola manewru dla uruchomienia komórek mózgowych…

first

Reklamy, które mamy okazję oglądać w ostatnich latach odwołują się raczej do najprostszych instynktów.
Czy zakładają, że w dzisiejszych czasach szkoda nam czasu na myślenie i trzeba podsuwać nam gotowe rozwiązania ?

Zatrudnianie do zdjęć reklamowych znanych gwiazd czy celebrytów, lub po prostu określony typ kobiet czy mężczyzn ma nam – w przypadku zapachu – sugerować idealnego odbiorcę lub przedstawiać wizję, z kim będziemy się utożsamiać używając danego zapachu…

Nie lubię takich reklam. Dlaczego ? Bo lubię myśleć. Bo moja wyobraźnia funkcjonuje całkiem dobrze i nie trzeba podsuwać mi gotowych rozwiązań.
Dodatkowo – jeśli nie lubię pewnego rodzaju faceta, to reklama zapachu z takim gościem na zdjęciu, odstręczy mnie od chęci poznania tego zapachu.
Jeśli nie lubię danej gwiazdy czy celebrytki, to moje nastawienie będzie równie negatywne do samej kompozycji przez nią reklamowanej… a przecież może mogłaby mi się spodobać ?

chamade-guerlain-perfumes

Oczywiście inaczej wygląda ta kwestia, jeśli mamy do czynienia markami „celebryckimi”. Taka Celine Dion zakładając własną markę chciała reklamować również siebie samą. Tak jak i Britney Spears czy inna upadająca czy też nie gwiazda lub gwiazdka. Oni reklamując zapach reklamują siebie samych a więc zazwyczaj na zdjęciach reklamowych kompozycji przez nich firmowanych są ich twarze…Ale to nieco inna kwestia.

Kilkadziesiąt czy kilkanaście lat temu bardzo dużo reklam było bez „twarzy” – twarze gwiazd czy napakowanych osiłków nie przysłaniały samego zapachu. I dlatego też kiedyś taką wagę przywiązywano do pięknych opakowań. Zapach miał się sprzedać sam z siebie – swoją większą czy mniejszą wyjątkowością i butelką, która powodowała, że chciało się powąchać zawartość.
A teraz ?
Na pierwszym planie znana twarz, a co najmniej pociągająca ….Tak jakbym miała kupować Gwyneth Paltrow zamiast zapachu Hugo Boss. Nie lubię Gwyneth Paltrow i nie mam specjalnie ochoty zapoznawać się z ostatnimi zapachami marki.

To tak jak częściowo rozebrana kobieta jest o wiele bardziej pociągająca niż całkowicie naga (badania!).
Lubię przestrzeń wolną dla myśli, dla wyobraźni.

Osobiście wolę reklamy „bez twarzy” – wymagają większej wyobraźni i kunsztu od twórców takich zdjęć niż efektowne przedstawienie super laski zmodyfikowanej photoshopem…
Może w moim stanowisku przejawia się kolejny raz mój sentyment do lat minionych, mniej komercyjnych, wrażliwszych, gdzie na pierwszym miejscu nie były zawsze i tylko pieniądze. Gdzie np. sprzedając zapach czy biżuterię sprzedawano również piękno i marzenia.
Teraz biżuteria w stylu złoty drut opleciony rzemieniem jest na fali, a luksusowe zapachy potrafi się nam serwować w butelkach, jakie na pewno ozdobą toaletki nie będą…

vent-vert-pierre-balmain-0746

Znaki towarowe, zdjęcia i nazwy firm zostały użyte w celach informacyjnych.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s