Zapachy – preferencje zapachowe i miejsca zakupu


Na dziesiątkach stron z różnych forów miłośnicy zapachów wymieniają się informacjami , gdzie kupić perfumy, żeby nie przepłacić i się nie naciąć.
Moja opinia zapewne pokrywa się z częścią opinii innych osób, ale nie ze wszystkim.

Kupuję zapachy od ponad 20 lat – wyszukuję miejsca pewne i takie, w których dokonanie zakupu nie rozłoży funduszu domowego na łopatki.
Ponieważ mam ogromną kolekcję zapachów nie jestem zainteresowana nowinkami pojawiającymi się w stacjonarnych czy sieciowych perfumeriach. Mam słabość do zapachów starych Domów Perfumeryjnych, zapachów marek amerykańskich, do zapachów przewijających się w zagranicznych opracowaniach dotyczących perfumiarstwa. Zapachów, które wniosły swój wkład w branżę perfumeryjną, zapachów z duszą, wyjątkowych (co nie znaczy, że drogich!).

perfumery 1

Branża jest wyjątkowo mocno rozwinięta. Firm działających w branży są tysiące, a liczących się – setki. I rozwija się tak od stuleci. Ale w tej akurat branży nie uważam, że to co nowoczesne jest dobre. Wręcz przeciwnie. Z biegiem lat wprowadzane na rynek zapachy tracą klimat i duszę. Niedoścignionym wzorcem piękna są dla mnie zapachy sprzed kilkudziesięciu czy kilkunastu lat. (Przez mało obeznanych z tematem, młodocianych użytkowników perfum często nazywane „babcinymi” czy „dziadkowymi”.)

Unikam jak ognia kompozycji marek nie związanych z branżą fashion czy perfumeryjną. Nie do tego są stworzone.
Unikam zapachów marek typu Avon czy Oriflame.
Unikam zapachów współczesnych marek niszowych. Dla mnie wysyp tych marek na przestrzeni ostatnich 15 lat jest niewiarygodny. Niestety spowodowany wyłącznie chęcią zysku i oparciem sprzedaży na zmanierowanej i snobistycznej klienteli, która kupuje coś bo jest drogie (nie zawsze znaczy, że dobre). Rynek (czy fora) wmawiają potencjalnemu odbiorcy, że pachnąc tzw. „niszą” (określenie nadużywane) będzie pachnieć wyjątkowo i niepowtarzalnie. Zapewne co druga osoba na ulicy nie pachnie ta współczesną „niszą”, bo jej zwyczajnie nie stać, ale nie zawsze oznacza to, że pachnie unikatowo i pięknie.
Marki niszowe często stawiają na kompozycje oryginalne, co znowu nie oznacza, że dobre.
Mogę związać włosy zamiast spinką to np. drutem kolczastym lub sznurkiem do snopowiązałek… Będzie oryginalnie, ale czy ładnie ?

Cenię zapachy marek niszowych, ale tych, które istnieją 50 czy 100 lat i mają za sobą „historyczne zaplecze”. Zapachy takich marek, którym od początku chodziło o coś więcej niż tylko o kupę kasy na koncie.

perfumery 3

Nie traktuję zapachów czysto użytkowo. Kupuje je tez dla marki, dla historii ich powstania, dlatego, że coś zapoczątkowały…

Sieciowe perfumerie nie są dla mnie źródłem zakupów. Tym bardziej od czasu, kiedy dzięki znajomym pracującym w tej branży dowiedziałam się o sposobach promowania zapachów i horrendalnych marżach sieciowych perfumerii.
Internetowe tak, tym bardziej, że bywają w nich zapachy, jakich szukam a w perfumeriach sieciowych raczej ich nie znajdę.

Mam kilka sprawdzonych (przez siebie) :

e-glamour.pl
perfumy-perfumeria.pl
iperfumy.pl
aromadream.eu
pachnidelko.pl
orpe.pl
perfumesco.pl
perfumeria-24h.pl
perfumeria.pl
dolce.pl

… jedne z nich lubię bardziej, inne mniej…

Na Allegro nie kupuję – z założenia. Choć na przestrzeni ostatnich lat dokonałam dwukrotnie zakupów u sprzedawców, mających rzeczy unikatowe (nie podrabiane bo mocno niepopularne) i mających 100% komentarzy (co najmniej 10 tys.) oraz zarejestrowane sklepy.
Kupowałam kilkakrotnie na Amazonie brytyjskim czy Ebayu. Też w sklepach.
Dwukrotnie w perfumeriach internetowych brytyjskich.
Nigdy nie miałam zastrzeżeń.
Jednak z tytułu zapachów, jakie preferuję zazwyczaj wiem, że nie muszę obawiać się otrzymania „podróbki”. W większości przypadków tego co lubię nikt nie będzie podrabiał… Nie podrabia się marek mało znanych, mało popularnych czy zapachów sprzed 20 czy 40 lat…(które obecnie w ogóle nie są popularne)

Strefa bezcłowa, tak jak perfumerie sieciowe nie ma mi zbyt wiele do zaoferowania. Fakt, kupowałam tam dużo miniatur, ale biorąc pod uwagę kolekcję miniatur jaką już posiadam, trudno mi znaleźć coś nowego. A ceny ? Wcale nie są atrakcyjne. Zazwyczaj ok. 20-25% niższe niż rynkowe, czyli jak np. perfumerie Sephora zrobią promocję dla VIP to ceny są porównywalne.

Lubię lokalne perfumerie za granicą i nie mam tu na myśli sklepów dla turystów w miejscowościach wypoczynkowych w Turcji czy Tunezji…

Można wynaleźć tu wspaniałe zapachy – trzeba tylko chcieć ruszyć się z plaży, deptaka czy baru i wyruszyć na poszukiwania perfumerii w miastach czy miasteczkach poza szlakiem turystycznym. Dla mnie to (nawet „urlopowo”) atrakcja większa niż przesiadywanie w knajpach nad drinkiem z parasolką.

Ale każdy ma swoje preferencje…… co do zapachów i co do spędzania urlopów…

perfumery 2

Reklamy

One thought on “Zapachy – preferencje zapachowe i miejsca zakupu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s